Jak dorobić wtyk zasilający ze starej baterii cynkowo-węglowej?

Wiele urządzeń elektronicznych posiada nietypowe wtyki. Część jest zabezpieczana przez stosowanie nietypowych średnic pinów i wtyków. Część dla odmiany stosuje złącza szufladowe o skomplikowanym układzie pinów. Jak naładować urządzenie nie posiadając dedykowanej ładowarki? Wystarczy zasilacz uniwersalny regulowany, stara bateryjka oraz taśma izolacyjna lub koszulki termokruczliwe.

  • Zużyta bateria cynkowo węglowa Heavy Duty np. R6 z blaszaną obudową.
  • Koszulka lub taśma izolująca.
  • Zasilacz uniwersalny lub ładowarka słoneczna.
1
Wymiary wtyku mogą być różne, ale ogólna konstrukcja jest podobna. Wymiary wtyku mogą być różne, ale ogólna konstrukcja jest podobna.

Od czego zacząć.
Zdecydowanie od poznania zapotrzebowania urządzenia, które planujemy zasilić. Wiele urządzeń ma podaną polaryzację styków, napięcia oraz pobór prądu na obudowie lub tabliczce znamionowej.
Symbol "+" oznacza polaryzację dodatnią napięcia, "-" oczywiście masę polaryzcję ujemną.
Jeśli urządzenie nie posiada takich danych warto sięgnąć po Instrukcję obsługi lub poszukać odpowiedniej informacji na temat dedykowanego zasilacza w Internecie.

Ostatnim możliwym krokiem jest nie zawsze pewna, ale poprawna samodzielna identyfikacja pinów. Szukamy elementu masy układu, np. złącze słuchawek, widoczne elementy metalowe, minusowy styk baterii. I uzyskując informację o zwarciu traktujemy ten pin jako masę zasilania. Drugi styk najczęściej będzie "+". Większość urządzeń zasilana jest napięciem 3,3-5 V. Więc do wstępnej identyfikacji wystarczy zasilacz ustawić na ten zakres i przez rezystor 1-10 OHM podłączyć napięcie na pin "+". Reakcja urządzenia może świadczyć, że przyjęty układ pinów jest poprawny. Złącze może dla ułatwienia posiadać również diodę zabezpieczającą i multimetr pokaże nam jaki jest poprawny układ styków.


2
Blaszka cynkowana, nożyczki i komplet wiertełek pozwolą stworzyć komponenty wtyku. Blaszka cynkowana, nożyczki i komplet wiertełek pozwolą stworzyć komponenty wtyku.

W tej poradzie chcę się skupić na złączach w postaci 1 pinu wewnętrznego żeńskiego i drugiego koncentrycznego pinu na obudowie. Kolejnym krokiem jest pozyskanie materiału na piny do nowej wtyczki. Rozbieramy starą baterię czynkowo-węglową z zewnętrznej warstwy blachy. Ta blacha jest już ocynowana, więc późniejsze przylutowanie przewodów pójdzie nam jak z płatka.
Staramy się teraz określić rozmiar pinu wewnętrznego i powinniśmy dobrać na wzorzec drut, wiertełko lub gwóźdź o średnicy nieco mniejszej niż pin w gnieździe. Teraz wycinamy z blaszki cynkowanej pasek o szerokości bliskiej obwodowi pinu. Za pomocą płaskoszypów owijamy blaszkę ciasno na wzorcu. Gotową rurkę ściągamy z wzorca. W drugim końcu rurki lutujemy odcinek przewodu w izolacji.
Teraz czas na izolację pinu. Możemy go gęsto owinąć taśmą izolacyjną lub obkurczyć pierwszą koszulkę. Liczba warstw izolacji oczywiście zależna jest o średnicy elektrody zewnętrznej, którą za chwilę dodamy.


3

Elektrodę zewnętrzną wtyczki również wykonujemy z blaszki ocynowanej owijając ją na powierzchni wcześniej zaizolowanego pinu wewnętrznego. Przed owijamiem warto przylutować przewód w izolacji.
Końcówkę wtyczki możemy wykonać z zatyczki od flamastra lub innej dowolnej rurki, zalewając jej wnętrze klejem na gorąco lub klejem epoksydowym.
I powstaje nam koncentryczny wtyk i to w dodatku izolowany. Nie jest to oczywiście rozwiązanie fabryczne i wielorazowego użycia, ale na doraźne sprawdzenie i naładowanie urządzenia powinno wystarczyć. Należy zachować właściwą polaryzację pionów i unikać ich zwarcia.
Jeśli po jakimś czasie jakość styków się pogorszy zawsze można wziąść kolejną baterię ...


4

Uwagi i spostrzeżenia

  • Potrzeba jak zwykle matką wynalazków.


Przeczytaj teraz:

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 04.06.2013

Komentarze