Jak pomagać zwierzętom?

Wiem, że na Serwisie jest wiele ludzi, którym los biednych zwierząt, porzuconych i niechcianych nie jest obojętny. Dlatego postanowiłam napisać poradę i apel, dotyczący, w jaki sposób, możecie, każdy z Was pomóc futrzakom, które mają ciężki los i doznają wiele krzywd, aż trudno pisać, że od człowieka.

  • zaangażowanie
  • troska o zwierzęta
  • karmienie
1

Na każdym kroku, gdzie jesteśmy widać zabłąkane pieski i zaniedbane kotki. Szczególnie na dużych osiedlach błąkają się i nie mają swojego domku. Mieszkańcy starają się dbać i dostarczają pożywienie, jednak znajdują się tacy, co tępią te biedne zwierzęta. Możemy kupować karmę i zrobić dla nich schronienie na przykład pod klatką schodową.


2

Znęcanie się nad zwierzętami przez człowieka powinno być karane o wiele surowszym werdyktem niż tylko dwa lata. W porównaniu z krzywdą i okrucieństwem, na jakie muszą być narażone, to dwa lata jest łagodną karą. Oprawca niczego się nie uczy i to jest smutne.


3

Zastanawiam się nad tym, gdzie uciekają wszystkie uczucia, miłość do zwierzęcia i tak łatwo człowiek potrafi krzywdzić niewinne stworzenia. To ogromne wyróżnienie nazywać się przyjacielem zwierząt i dlatego powinniśmy szanować taki przywilej.


4

Gdzie pomagać? Dosłownie wszędzie. Można dokarmiać koty, psy, ptaki w czasie zimy i nie tylko. Akcje charytatywne na rzecz bezdomnych zwierząt to bardzo szlachetny cel. Dzięki uczestnictwu możemy, chociaż w części pomóc tym, niemającym szczęścia do ludzi zwierzakom. W każdym mieście istnieją schroniska, gdzie szukają wolontariuszy do opieki nad psami i kotami albo innymi zwierzętami, znajdującymi się w schronisku.


5

Możecie się dołączyć do akcji promującej wygodną formę bycia opiekunem zwierzątka ze schroniska. Polega ona na tym, że otrzymujecie pod swoją opiekę,wirtualnie pieska albo kotka. W schronisku w Zabrzu –Biskupicach obecnie jest ponad 300 zwierząt. Warunki są bardzo ograniczone, a wyżywienie i utrzymanie jednego zwierzaka to koszt z rzędu 30 zł. Podaję link do tego schroniska: http://www.psitulmnie.pl/galeria.php


6

Jeżeli chcecie to możecie opiekować się wirtualnie i wpłacać na konto określoną kwotę. Ja osobiście zadeklarowałam, co miesiąc po 10 zł. To chyba nie jest dużo dla zapewnienia im godnego życia. Te pieniądze zostają przeznaczone na lokum w specjalnym hoteliku, gdzie zwierzaki albo czekają na nowy dom albo, jak w przypadku mojego pieska, dożywają starości w godnych warunkach. Oczywiście to Wasza dobra wola i gest, czy będziecie chcieli brać udział w takiej akcji. Przynajmniej mam poczucie, że robię coś dobrego i pożytecznego. Niestety nie mogę pozwolić sobie na kolejne zwierzęta.W domu mam już dwa, cudowne koty dachowce (jeden 3 lata, ona, nazywa się Ejti, a kocur Bleki 7 lat) i trzy żółwie stepowe( w kwiecie wieku po 25 lat mają). Całe towarzystwo z azylu albo uratowane przed śmiercią. Ja mam w tym schronisku wirtualnego pieska, który dożywa swoich, długich 18 lat. Świadomość tego, że mogę w taki sposób pomóc, sprawia, że wierzę w reakcję większości ludzi, którzy jeszcze są i walczą z bezwzględnością ludzką.


7

Kto był z Was w schronisku, widział, jak te zwierzęta szukają kontaktu z człowiekiem. To niewiarygodne, że przez złego człowieka, właśnie się tam znalazły, a mimo to, lgną ogromnie i szukają ciepła. Serce ściska i łza pojawia się w oku, bo wszystkie zasługują na dobre domy.


8

Możecie pomóc poprzez wysłanie lub zawiezienie, starych dywanów, koców, czy materacy, wszystko to, co chcecie się pozbyć albo wyrzucić, może być bardzo przydatne dla zwierząt. Pracownicy schroniska zagospodarują to i zrobią legowiska dla podopiecznych.


Przeczytaj teraz:

Galeria

zdjęcie
zdjęcie
zdjęcie
zdjęcie
zdjęcie
zdjęcie
  1. Ewa  Wilczek Ewa Wilczek

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 07.01.2011

Komentarze

Witaj,
nie musisz brać sobie zwierzęcia do domu. To już dużo robisz, że przeznaczasz 1% swoich dochodów. Te pieniądze będą na pewno dobrze spożytkowane dla tych zwierząt. Czasami wystarczy dać stare koce, karmę, która jest bardzo potrzebna na co dzień dla tych czworonogów. Cieszę się, że choć artykuł jest dawno napisany przeze mnie jest wciąż żywy. Korzystając z komentarza zwracam się do Wszystkich, którzy chcą pomóc, nie zastanawiajcie się długo.
Niestety nie mam warunków by zaadoptować psa czy kota, ale staram się chociaż wspierać takie stowarzyszenia jak www.Otoz.pl , przekazując im swój 1% podatku. Uważam, że to dobry wybór i trzymam się tego już kolejny rok z rzędu.
Ostatnio brałam udział w dogtrekkingu, czyli Puchar Polski w biegu z psami. Z wyżej opisanego schroniska, pojechaliśmy z psami na takie zawody. Psy były różne od małych, po wielkie. Smutna historia, ale z happyendem wydarzyła się na tym zlocie, w miejscowości, gdzie odbywały się te zawody, na trasie do drzewa został przywiązany młody, duży pies, może, nawet nie miał roku, okrutnie go ktoś potraktował, bo był na łańcuchu. Na szczęście młode małżeństwo zabrało go ze sobą, pomimo, że mieli już swojego. Ludzie są bez serca i sumienia!

Ostatnio zmieniony: 2013-05-18 20:55:29

Ciekawa porada.

Ostatnio zmieniony: 2013-05-14 21:00:16

Ważne, aby pomagać choć w minimalnym stopniu.

Ostatnio zmieniony: 2013-01-23 20:16:12

super rada!!

Ostatnio zmieniony: 2013-01-23 12:12:26

Nadal intensywnie wspieram schronisko, a mój wirtualny piesek, o którym wspominałam wcześniej ma się całkiem dobrze. Cieszę się, że jest wiele osób, który los tych biednych zwierząt nie jest obojętny. Angażujcie się tam, gdzie widzicie, że dzieje się coś niedobrego. Zwierzęta nie poradzą sobie same. My musimy je wspierać i chronić. Cieszę się również tym, że Ustawa o Ochronie Zwierząt została zaostrzona, co do wymiaru kar. Może będzie mniej tych okrucieństw na niewinnych zwierzętach. Wciąż się łudzę, ale trzeba mieć nadzieję, że będzie lepiej. Pozdrawiam Wszystkich gorąco.

Ostatnio zmieniony: 2011-09-05 12:48:28

Cenna porada, wartościowe wskazówki. Pozdrawiam wielbicieli zwierzaków

Ostatnio zmieniony: 2011-08-30 10:51:04

A jednak. Zdarzają się takie przypadki, niestety coraz częściej. To jest przerażające i również smutne, bo co te zwierzęta zrobiły, że taki mają okrutny los? Czym sobie zasłużyły na takie bestialskie traktowanie? Tylko dwa lata kary za zabicie w męczarniach niewinnego zwierzęcia, to chyba jakaś kpina. Nasze polskie prawo jest chore i dobrze, aby w końcu zaczęto się nad tym zastanawiać i coś robić w tym kierunku. Skoro taki oprawca potrafi zadać ból zwierzakowi i przy tym dobrze się bawi, to jak zachowa się w stosunku do drugiego człowieka, może też zastosuje takie metody rozrywki? Im więcej piszę na ten temat, tym bardziej widzę uzdrowienie tego problemu tylko poprzez bardzo surowe kary, ale takie, które nauczą szacunku do zwierząt.

Ostatnio zmieniony: 2011-03-13 22:48:40

Nie chce się wierzyć, że tak ludzie traktują zwierzęta. Dobrze, że znajdują się ludzie, którzy kochają te zwierzaki i niosą im pomoc.

Ostatnio zmieniony: 2011-03-13 16:37:45

Cześć Cliff79, wiem, coś na ten temat. Ten obraz w schronisku tych zwierząt. Wyjące, szczekające i piszczące od najstarszego do najmłodszego. Wszystkie tulą się i w tych boksach proszą, aby je zabrać do domu. Każde wejście do schroniska, to nowa dla nich nadzieja, że może jednak... A jeżeli nie, to kiedy w ich mimice widać pytanie i oczekiwanie na werdykt. Straszny to jest widok, bo, jak mówiłam one wszystkie zasługują na szansę otrzymania nowych domów. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-28 19:26:00

Zgadza się, w swojej poradzie również opisałem co można by zrobić dla zwierząt w schronisku, gdy nie mamy możliwości ich adopcji (http://www.zaradni.pl/porada/5363,jak_pomoc_zwierzetom_ze_schroniska). Dodam tylko, że będąc wolontariuszem trzeba mieć silną psychikę.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-28 13:10:00

Dokładnie Cliff79, przecież nie musimy od razu przeznaczać swojej fortuny. Czasami lepsza jest pomoc w postaci przekazania zbędnych dla nas rzeczy, koców, materacy, niż tylko kasa.Sam fakt, że mają opiekunów, wolontariuszy już jest ogromnym wsparciem dla schroniska. One wdzięczne są za to, że ktoś okazuje im zainteresowanie i troszczy się o nie. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-25 19:49:26

Bardzo dobra porada, czasami tak niewiele wysiłku z naszej strony, poświęcenie chwili czasu, może sprawić bardzo dużo radości, a nawet ocalić te biedne bezdomne stworzenia.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-25 13:49:59

Podpisuję się pod poradą. Dodam, że będąc wolontariuszem możemy dostać pod opiekę jednego psiaka lub kociaka, którym się opiekujemy, i próbujemy znaleźć mu domek. Świetna sprawa jeżeli ktoś ma więcej wolnego czasu, kocha psy, nie może mieć własnego i chce pomóc.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-15 21:18:58

To oczywiste, że najlepszą formą pomocy jest przygarnięcie bezbronnego stworzenia, ale jeżeli z jakiś względów nie możemy tego zrobić, warto pomóc na każdy inny sposób. W jeden ze swoich rad piszę jak pomagać innym nie ruszając się sprzed komputera. Większość punktów poświęcam ludziom, ale jeden mówi o pomocy zwierzętom. Myślę, że to ciekawe uzupełnienie tej porady- http://www.zaradni.pl/porada/4987,jak_pomoc_innym .

Ostatnio zmieniony: 2011-02-14 23:58:50

Ja z moją, dobrą znajomą staramy się organizować takie akcje i bardzo często gościmy w tym schronisku. Nie da się tego opisać, jak te zwierzęta patrzą na Ciebie z tych boksów. Nie mogę, trudno mi nawet o tym pisać. Chciałam, aby ten apel zauważyło, jak najwięcej osób. Poprzez akcję z moją znajomą i jej znajomymi udało nam się utrzymać na 5 miejscu wśród wszystkich schronisk w Polsce i dzięki temu, to schronisko dostanie karmę sponsorowaną przez Tesco. Zawsze to już jest coś.Pozdrawiam Wszystkich miłośników zwierząt.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-14 20:58:50

Mądra porada, dobrze, że to wszystko zebrałaś w jednym miejscu, bo czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy jak łatwo możemy pomóc zwierzętom. Często kojarzy nam się to tylko z przesyłaniem kasy na konto, a punkt 8 zawiera dobre sprostowanie tej opinii.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-14 20:47:40

Kocham zwierzęta, a w szczególności psy. Bardzo dobra porada, która powinna trafić do jak największego grona odbiorców.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-14 00:33:24

Zamieszczam sprostowanie, odnośnie utrzymania w hoteliku, to koszt z rzędu 300 zł za miesiąc, a nie, jak napisałam 30 zł ( to na dzień). Właśnie takie akcje organizuje to schronisko. Spróbujmy, choć w części pomóc tym zwierzakom. Pozdrawiam

Ostatnio zmieniony: 2011-01-09 21:44:35