Jak uzyskać zadośćuczynienie za śmierć członka rodziny na skutek wypadku drogowego ?

Od 3 sierpnia 2008 r. ustawodawca polski wprowadził do polskiego prawa możliwość przyznania najbliższym członkom rodziny zmarłego stosownego zadośćuczynienia z tytułu doznanej przez nich krzywdy. Praktyczne doświadczenie każe mi podzielić się swoją wiedzą z setkami polskich rodzin, którzy w wypadkach stracili najbliższych.

  • zgłoszenie szkody
  • notatka Policji z miejsca zdarzenia
  • odpis skrócony aktu zgonu
  • kserokopia dowodu osobistego zmarłej
  • kserokopia dowodu osobistego osoby pokrzywdzonej
1

Normatywną podstawę dla przyznania tego rodzaju zadośćuczynienia daje przepis art. 446 par. 4 kodeksu cywilnego. Niniejsze wskazówki ograniczone zostaną jedynie do sytuacji śmierci na skutek wypadku drogowego. Trzeba jednak pamiętać, że wspomniany przepis ma zastosowanie również w innego rodzaju zdarzeniach w których śmierć poniosła najbliższa osoba. Dla nakreślenia tematu posłużę się szczegółowym przykładem potrącenia pieszego przez samochód ze skutkiem śmiertlenym.


2

Otóż przyjmując, że wypadek został spowodowany wyłącznie z winy kierowcy, wówczas jest on - zgodnie z zasadami odpowiedzialności deliktowej - obowiązany do naprawienia szkody, którą wyrządził z własnej winy. Będzie to zatem szereg przypadków w których brawura, alkohol czy też po prostu nieuwaga na drodze doprowadza do tragedii. Kierowca będzie wówczas zobowiązany do naprawienia szkody w pełnej wysokości. Oczywiście nie jest to do końca precyzyjne i trafne określenie, gdyż szkodą będzie śmierć człowieka - jej nie da się już naprawić, dlatego jedyną możliwością "złagodzenia bólu" najbliższych członków rodziny zmarłego będzie obowiązek wypłacenia im stosownego zadośćuczynienia. Obowiązek ten będzie "przerzucony" na zakład ubezpieczeń w którym kierowca - sprawca wypadku wykupił polisę OC i to właśnie zakład ubezpieczeń będzie adresatem roszczeń rodziny zmarłego na podstawie wspomnianego art. 446 par. 4 k.c. W tym miejscu pragnę zauważyć, że w praktyce zdarzają się również takie sytuacje, w ktorych zmarły niejako "przyczynia się do swojej śmierci" (np. pieszy, który wtargnął na droge przy czerwonym świetle czy w stanie nietrzeźwości). Wówczas powszechną praktyką zakładów ubezpieczeń jest obniżanie wysokości zadośćuczynienia przyznawanego najbliższym członkom rodziny zmarłego nawet o 60%. Jeżeli natomiast kierowca nie posiadał - w chwili wypadku - ważnej polisy ubezpieczenia OC, adresatem roszczeń winien być Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w Warszawie.


3

Jeżeli chodzi o procedurę to podstawą wszczęcia postępowania w zakładzie ubezpieczeń będzie zgłoszenie szkody. Wówczas zakład będzie miał 30 dni na rozpatrzenie naszego wniosku (w sprawach zawiłych będzie to okres 60 dni). Po tym czasie powinna nastąpić wypłata pieniędzy. I tu dochodzimy do kolejnego problemu - ogromnego zróżnicowania w zakresie kwot przyznawanych członkom najbliższej rodziny zmarłego. Zakłady ubezpieczeń - wobec braku w tej mierze orzecznictwa sądowego czy też jakichkolwiek innych ustalonych reguł - płacą według swojego uznania. Są to kwoty od 2 do ok 30 - 40 tyś. zł dla wstępnych i zstępnych I - go stopnia (rodzice, rodzeństwo, dzieci) oraz małżonka. Rozpiętość jest zatem olbrzymia, ale nie trzeba jej się dziwić, gdyż zakłady ubezpieczeń kierują się chęcią zysku. Im mniej wypłacą pokrzywdzonym, tym więcej aktywów same będą posiadały. Dlatego też uczciwie polecam pomoc prawnika. Zakłady wręcz kpią sobie z osób, które załatwiają tego typu sprawy osobiście przyznając im zadośćuczynienia rzędu 500 zł, choć oczywiście nie wszystkie. Na koniec warto jeszcze omówić ustawowe znaczenie pojęcia "najbliższych członków rodziny zmarłego". Otóż jest to pojęcie niedookreślone, co oznacza że jego doprecyzowanie zostało pozostawione doktrynie i orzecznictwu. Nie ulega wątpliwości, że będą to osoby połączone więzami krwi (rodzice, dzieci a nawet dziadkowie). Nie wyklucza to jednak podciągnięcia pod to pojęcie dalszych innych członków rodziny, jeżeli tylko jest się w stanie wykazać szczególne relacje łączące tego członka rodziny ze zmarłą osobą. Kończąc pragnę jedynie zaznaczyć, że możliwość uzyskania świadczenia pieniężnego z tytułu zadośćzuczynienia za śmierć osoby najbliższej nie jest jedynym świadczeniem przyznawanym po śmierci najbliższych nam osób, ale tę kwestię szczegółowo opisują paragrafy od 1 do 3 art. 446 k.c. o których być może wspomnę przy innej okazji ...
Podkreślam jednak, że niniejsza porada ma na celu jedynie przybliżyć procedurę i zasady przyznawania tego typu świadczeń. Sprawy te są jednak na tyle zawiłe (o wielu procedurach nie wspomniałem w tekście), że naprawdę polecam pomoc prawnika.


4

Uwagi i spostrzeżenia

  • Niniejszy artykuł ma na celu ogólne zaznajomienie czytelnika z tematem zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej. Nie jest to wyczerpujący opis zasad obowiązujących w tym postepowaniu, gdyż okoliczności faktyczne każdej sprawy są odrębnie oceniane


Przeczytaj teraz:

Galeria

zdjęcie
zdjęcie
  1. Autor Zaradni.pl Autor Zaradni.pl

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 04.12.2009

Komentarze

no właśnie

Ostatnio zmieniony: 2013-02-26 16:36:30

Troszkę się pozmieniało:
http://www.parkiet.com/artykul/7,1045865.html

Można ubiegać się o zadośćuczynienie za wydarzenie do kilkunastu lat wstecz.

Ostatnio zmieniony: 2011-04-29 23:24:59

Art. 446 §4 brzmi:
„Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.”
Przepis dotyczy wypadków ze skutkiem śmiertelnym mających miejsce po 2 sierpnia 2008 r.
W praktyce wypłacane przed wprowadzeniem cytowanego przepisu odszkodowanie 'za pogorszenie warunków życia członków najbliższej rodziny' jest obecnie przez T.U. po prostu rozbijane na dwie odrębne pozycje, a naliczane kwoty świadczeń w zasadzie łącznie nie przekraczają tych sprzed sierpnia 2008 r.
Oznacza to w postępowaniu przedsądowym wypłaty w granicach 25-50 tys. zł (przeciętnie - mogą być wyższe lub niższe) dla każdego członka rodziny.
Kwota zależy od rzeczywistych więzi emocjonalnych i stosunków materialnych panujących między zmarłym, a osobą ubiegającą się o odszkodowanie i zadośćuczynienie.
Trzeba będzie jakiś czas zaczekać, aż werdykty sądowe w sprawach o zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej wskażą poziom możliwych do uzyskania świadczeń, które następnie zostaną przyjęte w postępowaniu polubownym.
T.U. często proponują w takiej sytuacji zawarcie ugody. Należy się dobrze nad tym zastanowić. Podpisanie takiej umowy może oznaczać znaczne zmniejszenie świadczeń, gdyby te w najbliższej przyszłości 'ustabilizowały' się na wyższym poziomie.
Czy od razu zlecać prowadzenie sprawy kancelarii odszkodowawczej?
Niekoniecznie. Sugeruję raczej samodzielne zgłoszenie szkody (wkrótce napiszę poradę na ten wniosku o odszkodowanie) i szukanie pomocy dopiero w razie wystąpienia kłopotów związanych z terminem wypłaty, wysokością proponowanych świadczeń odszkodowawczych, ...

Ostatnio zmieniony: 2010-11-05 14:47:00

Bardzo pomocny komentarz. Sama miałam tego rodzaju zdarzenie i pojęcia nie miałam, że przysługują mi takie uprawnienia. Pozdrawiam