Jak umiejętnie unikać porad, nagabywań itp. w pracy?

Przychodzą w życiu każdego człowieka takie momenty, kiedy chociaż pierwszy człowiek jest jakieś pięćset mil stąd i choć pusty pokój, w którym leżysz pod grubą pościelą jest wypełniony ciszą, Ty niestety nie możesz się uspokoić. Wszystko przeraża Cię swoją gadatliwością i obkurandztwem, bije Cię po uszach jak arabski sprzedawca dywanów. Niestety czasami pracujesz a wtedy musisz zastosować fortel. Zewsząd atakują Cię koledzy z pracy, szef, sprzątaczka i znani wokaliści. Nagabują, pytają, wydają polecenia, jątrzą, poprawiają przy Tobie makijaż..etc., itd. Pytacie się mnie jak tego uniknąć?

1

Nie idź w ten dzień do pracy! Opcji jest kilka: urlop na żądanie, zamiana, choroba, pogrzeb, zepsuty samochód.


2

Jeśli musisz już iść, na wstępie nie bądź zbyt miły – a co! Niech zobaczą żeś nie ten-tego. Żadnego "Cześć":) najwyżej "Cześć" informujące. Żadnych gestów otwarcia, do celu na stanowisko. Powinni w części zrozumieć.


3

No właśnie, w części… Niektórzy są niecierpliwi lub egoistyczni, ewentualnie nie posiadają empatii bądź nie czytali niczego Golemana. Jeśli Cię zawołają – ignoruj, jeśli zaczepią – ignoruj a potem wyraź się stosując między innymi asertywność, kuglarstwo bądź (ale to już na koniec) chamstwo wyniesione z poprzedniej pracy lub urlopu nad morzem. Powinno pomóc.


4

Powinno…Ta… Bądź w gotowości na najgorsze… Miej za pazuchą rzemyk, najlepiej wymoczony starannie w twardej wodzie. Dalej wiesz co robić…


5

Niestety…Niektórzy o tym marzą…Wtedy nie mam dla Was żadnych rad.


Przeczytaj teraz:

  1. Autor Zaradni

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 15.07.2010

Komentarze

super

Ostatnio zmieniony: 2013-02-27 20:22:50


Ostatnio zmieniony: 2011-02-10 14:47:04

Ciekawe podejście do sprawy współżycia w grupie. Mam wrażenie, że mało skuteczne, a wręcz prowokujące do dalszych nagabywań. Pokazanie swojej złej strony tylko pogarsza problem, ludzie nie chcą być nieszczęśliwi i nie chcą nieszczęśników w swoim otoczeniu. Zaleją cie znów hałasem i blagą pomocnych słów i innych "bezcennych" uwag. Maska "sardonicznego uśmiechu" działa zdecydowanie sprawniej i dezorientująco:). Świat jest jedną wielką grą pozorów. Warto się z nich nie odzierać. Aby zapadła bezcenna cisza wystarczy dać innym dokładnie to czego oczekują, najlepiej dużo na zapas.

Ostatnio zmieniony: 2011-02-10 14:47:56