Kochane, ile razy stwierdziłyście, że samochody, motory i innego rodzaju jeszcze pojazdy są ważniejsze od Was w jakże udanym Waszym związku? Pewnie sporo. Jako, że sama jestem na szczęście w szczęśliwym związku z miłośnikiem dwukołowców chciałabym się podzielić pewnymi spostrzeżeniami, jakie dostrzegłam podczas walki "Kto ważniejszy!?".
Po pierwsze pytanie "Kto ważniejszy!?" zostawmy dla siebie. Wielu mężczyzn, chłopców za pewne nie lubi, boi się tego pytania, odpowiedź ich przeraża. Nie każmy im wybierać, przecież wiadomo my jesteśmy jedyne dla ukochanego, a "tamtego kwiata jest pół świata". Pamiętajmy to nasz umysł fiksuje, szczerze mówiąc to musimy raczej sobie pomóc niż im (wstyd się przyznać).
Po drugie i najprostsze, żeby dobrze zrozumieć swojego partnera i poznać odpowiedź "Dlaczego to właśnie go interesuje?" trzeba dokładnie poznać jego pasje. Kto wie może później także ją pokochamy. Poświęćmy chwilę. Mężczyźni jak dzieci trzeba dać im się wygadać. Ja mojemu partnerowi zawsze pozwalam na wygadanie się o motorach, bo widzę jak to go uszczęśliwia, choć ja nie mam zielonego pojęcia o czym mówi.
Po trzecie zabawmy się jego pasją. My kobiety, istoty delikatne i bezbronne możemy swoje atuty wykorzystać w pewnej grze. Gdy nasz mężczyzna jak co dzień zaszywa się w garażu żeby pomajsterkować pójdźmy do niego. Miło się zdziwi, że chcecie mu pomóc. Gdy zaczniecie udawać bezbronne i takie niezdarne, jego duma męska pęknie. Będzie mógł Wam pomóc. Dla Was będzie niezła zabawa a i partner spełni się.
Na koniec tylko chciałam powiedzieć, żebyście nie krytykowały, nawet jak Was to nie interesuje zawsze można zachować pozory prawda? Albo delikatnie zmienić temat. Ciągle zaszywa się w garażu? Wmówcie sobie: przecież to takie męskie.
ścieżka dostępu: Strona główna › Motoryzacja › Inne › Jak poradzić sobie z motoryzacyjną pasją Twojego chłopaka?
Trochę przypomina mi to miłość do komputera. Też nie wygramy z nim. No cóż, trzeba się pogodzić i pokochać tą pasję razem z Ukochanym. Pozdrawiam:)
8 pkt. nowicjusz
Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?
Wasza ocena: