Zaradni.pl

Jak ułożyć pytania do "złotych myśli"?

"Złote myśli" to zeszyt, w którym różne osoby, najczęściej z klasy, odpowiadają na pytania zadane przez właściciela zeszytu. Odpowiedzi zamieszczone są w kopertach. Prawie każdy spotkał się z takim pamiętnikiem, jeśli nie jako autor, którą poproszono o wypełnienie tej swoistej ankiety. "Złote myśli" dla autorów stanowią po latach ciekawą pamiątkę z podstawówki czy gimnazjum. Grunt to jednak dobre pytania.

  • data: 2011-03-10
  • Wasza ocena (9) 9
    • 5.005
  • Komentuj (7)
krok 1

W internecie znajdziesz mnóstwo zestawów z pytaniami do "złotych myśli". Wystarczy napisać w google "złote myśli pytania" albo "pytania do złotych myśli". Takie zbiory mogą stanowić dla Ciebie punkt wyjścia, pamiętaj jednak, że "złote myśli" powinny być oryginalne - po pierwsze świadczą o indywidualności autora/autorki, po drugie osoby odpowiadające mogą być znudzone, jeśli im przyjdzie odpowiadać kilka razy na te same zestawy pytań.

krok 2

Zastanów się nad liczbą pytań. Ja wpisywałem się do zeszytów, w których było do 40 do 60 pytań. Teraz bez problemu znajdziesz zestawy z 200 pytaniami. Zastanów się, które są dla Ciebie najbardziej interesując. Pomyśl, które tematy są dla Ciebie najbardziej interesujące. Czy na pewno ważnym pytaniem jest pojawiające się w wielu gotowcach z internetu pytanie "jaki masz numer buta?" albo "jakie batoniki lubisz?", by potem spytać "jakich batoników nie lubisz?". Próbuj łączyć niektóre pytania. Zamiast osobno pytać o imię, drugię imię i nazwisko (3 pytania), napisz po prostu: podaj swoje imiona i nazwisko.
Naturalnie, wśród pytań powinny znaleźć się też pytania lżejszego kalibru, ale ważna jest też jakość, a nie tylko ilość. Zasadniczo jednak wybieraj te pytania, które mogą powiedzieć Ci coś ważnego o drugiej osobie, a także te, które są związane z Twoimi zainteresowaniami (np. kulinaria, psychologia, film, muzyka, książki itd).

krok 3

Pamiętaj, że oprócz pytań, możesz też mieć prośby czy jakieś zadania, np. "narysuj mi coś" albo "narysuj mnie", "narysuj siebie". Staraj się, by jak najwięcej Twoich pytań czy zadań wymagało od odpowiadającej osoby jakiejś pomysłowości i zaangażowania, żeby coś zrobili (napisali, narysowali) specjalnie dla Ciebie. To wyróżni Twoje "złote myśli" od innych, a i po odpowiedziach poznasz lepiej, z jakimi osobami masz do czynienia.

krok 4

Napisz koniecznie na początku, że wszystkie odpowiedzi są dobrowolne, mają charakter pamiątki i że zapewniasz dyskrecję. Oczywiście musisz dotrzymać tej obietnicy.

krok 5

Skonsultuj swoje pytania z jakąś koleżanką czy kolegą, zanim puścisz zeszyt w obieg. Nie polegaj tylko na znalezionych w internecie szablonach.
Wybierz jakiś ładny zeszyt na "złote myśli" - niech odróżnia się od tych, których używasz do nauki.
Gdy już skończysz szkołę albo wszyscy znajomi się już powpisują, albo - co też się zdarza - znudzą Ci się te "złote myśli", schowaj zeszyt w jakimś spokojnym miejscu. Po latach wrócisz do niego z ciekawością i nostalgią...

Lista potrzebnych rzeczy:

  • zeszyt

Wasze komentarze (7)

  • gliwicka

To taka tradycyjna forma pamiętnika z różnymi zestawami pytań. Pamiętam to z lat szkolnych, gdzie upiększało się różnymi naklejkami (klejbry z Niemiec) całe kolekcje, a potem w zeszycie można było się dowiedzieć o sobie ciekawych rzeczy. Dobry sposób to był na zahaczenie chłopaka, który podobał się i w taki niewinny sposób dowiedzenie się, co myśli i czy nas w ogóle lubi. To były czasy....

  • pioker

To głównie dziewczęta prowadziły. Ja się wpisywałem ze 4 razy. Pamiętam, że najbardziej mnie krępowały i bawiły pytania, czy masz sympatię, jak ma na imię itd...

  • gliwicka

No tak, ale wiesz, jakie to było ważne dla dziewczyn, żeby wiedzieć, czy dany kandydat jest zainteresowany albo ma inną sympatię. To był sposób na dowiedzenie się rzeczy, które chyba nigdy nie odważyłby się powiedzieć wprost, a tak napisał i było fajnie. Ale to były czasy....aż rozmarzyłam się:).

  • pioker

nie wiem czy tylko o to chodziło, bo tam się całe klasy wpisywały.... trudno mi sobie wyobrazić, żeby robić takie ankiety dla 30 osób tylko dlatego, żeby uzyskać odpowiedź od jednej.... ale... kto tam wie... :-)

  • Martinovy

Pamiętam, pewnie do tej pory coś podobnego funkcjonuje.

Pamiętam, jakieś 10 lat temu takie coś prowadziłam, ostatnio nawet pokazywałam chłopakowi pamiątki z wcześniejszych lat i się na to natknęłam. Nadziwić się nie mogę, jak się ludzie pozmieniali. Przypominają się stare czas, oj przypominają...

Pamiętam to ze szkoły.

Dodaj swój komentarz:

Podobne porady

  1. Konkursy
  2. Program udziału w zyskach
  3. Zasady publikacji treści

  4. O serwisie
  5. Polityka prywatności
  6. Regulamin
  7. Unia Europejska
  8. Reklama
  9. Kontakt