Zaradni.pl

Jak przejechać rowerem 200 km w jeden dzień?

Dlaczego 200? Bo tyle przejechałem. Może to być równie dobrze 150 czy 250. Porada nie dla kolarzy, kurierów rowerowych i "wariatów", którzy jeżdżą rowerem przez cały rok bez względu na pogodę.

  • data: 2011-02-14
  • Wasza ocena (7) 7
    • 4.005
  • Komentuj (6)
krok 1

Droga mniej uczęszczana Droga mniej uczęszczana Zaplanuj sobie trasę. Dobrze jeśli ją znasz, np. z jazdy samochodem. Lepiej, żeby to była droga mniej uczęszczana.
Trasa może być typu "od-do" albo pętla. W przypadku tras "od-do" zwróć uwagę, czy miejsce docelowe nie jest położone istotnie wyżej niż miejsce wyjazdu.
Znajdź sobie kompana, który kupi ten pomysł - razem się lepiej jeździ.

krok 2

Taki rower wystarczył - akurat ten nie jest mój Taki rower wystarczył - akurat ten nie jest mój Musisz mieć też odpowiedni rower. Nie będę wymieniał marek, ale polecam rowery trekkingowe z kołami 28 [górale z 26 to większe wyzwanie, mniejsze koła + większa siła tarcia]. Rower powinien być trwały i sprawny technicznie.
Jakiś drobny zestaw do napraw (kilka kluczy, zapasowa dętka) weź ze sobą, pompkę też. Ważne, żeby bagaż trzymać na bagażniku, a nie w plecaku na plecach - koszulka robi się mokra momentalnie i nieprzyjemnie przewiewa podczas postojów.
Dobre są stroje opływowe, a przynajmniej jakieś specjalne rowerowe gacie - aczkolwiek jak nie korzystałem z takich udogodnień. Czapka z daszkiem wydaje się pomocna. Można też nasmarować szyję i ręce jakimś preparatem przeciwsłonecznym.
Co do innego wyposażenia, nie ma co przesadzać.

krok 3

Najważniejszy jest trening. Zacznij wczesną wiosną. Na początek jazdy po 10-15 km kilka razy w tygodniu. Potem możesz zwiększyć do 20-40. W weekendy zaś, powiedzmy od maja, dodaj dłuższe trasy - wypady na pół dnia albo nawet na cały, od 50 do 100 km - oczywiście z przerwami na odpoczynek, posiłki, rozmowy i kontemplacje widoków.
Celem treningów jest przygotowanie kondycyjne, ale także przyzwyczajenie "siedzenia" do długotrwałego przesiadywania na siodełku. Dlatego nie radzę lekceważyć fazy treningowej osobom ponadprzeciętnie wysportowanym - z tej właśnie przyczyny.

krok 4

Długa droga, daleka przed nami... Długa droga, daleka przed nami... Na pokonanie tytułowych 200 km najlepiej wyznaczyć sobie termin letni - dni są długie i jest na ogół ciepło. Poza tym masz już wtedy jakieś 3-4 miesiące sezonu za sobą, znasz siebie i rower.
Jeśli masz możliwość, nie ustalaj daty na sztywno. Warto śledzić prognozę pogody i wybrać okres, kiedy nie będzie padać.

krok 5

Kontemplacja przy fontannie w Łukowie Kontemplacja przy fontannie w Łukowie Wyjechać najlepiej jest jak najwcześniej. Nie należy forsować tempa. Ze swojej praktyki powiem, że najlepszą średnią prędkość osiągaliśmy tak między 80 a 150 kilometrem. Jechaliśmy wówczas średnio 28-30 km/h.
Przerwy należy robić wedle uznania, np. co 25-30 km, albo co godzinę - nie za często, ale też niekoniecznie dopiero wtedy, gdy padamy ze zmęczenia.
Najlepiej przejechać cały dystans albo lwią część w cyklu "jazda-odpoczynek". Jakieś dłuższe przerwy mogą negatywnie wpłynąć na motywację i sprawność niektórych zawodników.

krok 6

Dobijanie do 200 na byłym lotnisku wojskowym Dobijanie do 200 na byłym lotnisku wojskowym I to w sumie wszystko. Na zakończenie opowiem swoją historię. Wybrałem się z Warszawy do Białej Podlaskiej. To jest ok. 170 km. Wyjechałem o 7 rano, o 15 byłem już na miejscu. Jechałem tą boczną drogą przez Górę Kalwarię, Łuków i Międzyrzec Podlaski. Ponieważ nie czułem się "skonany", postanowiłem dobić do 200 km na liczniku na tamtejszym byłym lotnisku wojskowym. Tak też uczyniłem. Mój kompan nie miał takiej ambicji i ostatecznie ostatecznie nie dobił 200 - a nie wiadomo, czy będzie miał jeszcze taką okazję :-).
Przyznam też, że nie pamiętam jakichś zakwasów. Zaznaczam jednak, że miałem już wówczas za sobą 3 stówki tego sezonu.

Lista potrzebnych rzeczy:

  • rower, mapa

Uwagi i ostrzeżenia:

  • W ramach ciekawostki dodam, że masa obu zawodników w czasie pokonywania trasy wynosiła ponad 200 kg. I można było! Wymówek zatem nie uznajemy :-)

Wasze komentarze (6)

  • zacol

Dobra porada, ale podkreślić, że jazda na rowerze powinna przede wszystkim sprawiać przyjemność. Dla chcących pokonać bariery swojej wytrzymałości, ciekawa porada.

  • pioker

Ciekawe, czy byłoby więcej wejść w poradę, gdybym w tytule dał 100 a nie 200 :-)

  • zacol

Kto wie, możesz chyba nadal edytować tytuł ;p

Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam kolegę rowerzystę. Sam w sezonie kręciłem nawet 4000 km :-)

  • daczak

Cześć czołem!

Ja zamierzam jechać z Białej Podlaskiej, mojego miasta, do Radomia. Jest to wyjście awaryjne, gdy kolejarze będą protestować i nie będę mógł się dostać pociągiem na AirShow. Mam rower trekingowy na kołach 28". Jestem w bardzo dobrej kondycji tego sezonu. Trzymajcie kciuki, bym dojechał xD

  • ShaVi

Świetna porada, bardzo sympatycznie napisana. Mnie czeka zmiana roweru- mój luby uwielbia wycieczki rowerowe, kondycyjnie może nie jestem rewelacyjna, ale również uwielbiam zwiedzać okolice na rowerze- ma to swój nieodparty urok ;-) Serdecznie pozdrawiam i gratuluję kondycji pioker ;-)

Dodaj swój komentarz:

Podobne porady

  1. Konkursy
  2. Program udziału w zyskach
  3. Zasady publikacji treści

  4. O serwisie
  5. Polityka prywatności
  6. Regulamin
  7. Unia Europejska
  8. Reklama
  9. Kontakt