Twoim problemem jest niedowaga? Nie wiesz, co jeść aby przytyć? Poznaj sposoby, który pomogą ci szybko przytyć:
Przede wszystkim pamiętaj w ciągu dnia żeby jeść. Często jesteśmy tak zapracowani lub po prostu pochłonięci daną czynnością, że zapominamy o jedzeniu. Pamiętaj zatem, aby zasiadając na kanapę przed telewizorem zabrać ze sobą kuchni jakąś przegryzkę, mogą to być orzeszki, rodzynki czy słonecznik. W całym mieszkaniu ponaklejaj sobie kolorowe karteczki, które mają przypominać ci o jedzeniu, naklej je blisko miejsc, w których najczęściej przebywasz np. na tablicy korkowej nad biurkiem, na lodówce, na ekranie monitora czy ekranu telewizora.
Jedz obfitą i dość późną kolację, ponieważ śpiąc tracimy mało energii, najłatwiej wtedy przytyć. Płynie z tego drugi wniosek, po jakimkolwiek większym posiłku warto zrobić sobie półgodzinną lub dłuższą drzemkę. Pamiętaj, że twoje śniadanie powinno być równie obfite, ponieważ zwykle najwięcej wysiłku zaznajemy w godzinach przed południowych, nasz organizm musi mieć co spalić z pewną nadwyżką, aby móc przytyć.
Jedz dużo owoców i pij dużo soków (najwięcej kalorii mają soki bobofrut, nektary i kompoty z wiśni) zawierają w sobie wiele cukru, który pomoże ci przytyć.
Wprowadź do swojej diety 5 obfitych posiłków dziennie.
Ogranicz spożywanie produktów, które przyspieszają metabolizm, przede wszystkim kapustę.
Licz kalorie, staraj się osiągnąć liczbę 3500 kalorii dziennie. Spróbuj przygotować sobie dokładnie wyliczone w kaloriach posiłki na cały następny dzień i trzymaj się planu. Czasami wydaje nam się, że dużo jemy, a wcale tak nie jest.
Przykładowe śniadanie:
4 łyżki musli z rodzynkami, orzechami i suszonymi jabłkami, kromka jasnego chleba z serem pleśniowym lub twarogiem, 6 rzodkiewek, szklanka kakao
ścieżka dostępu: Strona główna › Uroda › Ciało › Jak przytyć?
Nie jestem do końca przekonana, przecież niektóre owoce np. jabłka, wiśnie przyspieszają metabolizm, a od węglowodanów chyba lepsze będą białka, np. te zawarte w ryżu. Węglowodany to raczej źródło energii, dopiero w bardzo dużych ilościach, z resztą jak każdy inny przedobrzony składnik w naszym organizmie, zamienia się w tkankę tłuszczową. Zgadzam się, natomiast, że makaron tuczy, zwłaszcza gdy jest polany wysokokalorycznym sosem. Mam też mieszane uczucia co do punktu 2, ponieważ w czasie snu odnawia się nasza struktura komórkowa, dlatego każdy dietetyk poleca, żeby kolacja była raczej lekka, inaczej mamy problem z zaśnięciem, nie mówiąc już o odnowie komórek. Natomiast jestem przychylna do tych po posiłkowych drzemek. Myślę, że to dobry pomysł.
Ciekawe ile osób musi właśnie tyć zamiast ewentualnie chudnąć. Sam nie znam nikogo, kto musiałby tyć na siłę.
Późna i obfita kolacja nie jest chyba najlepszym pomysłem - z pełnym żoładkiem nie wypoczniemy odpowiednio - wtsaniemy zmęczeni (organizm zamiast wypoczywać traci energię na trawienie), i bez apetytu na śniadanie, które jest przecież najważniejszym posiłkiem...
Późna i obfita kolacja nie jest chyba najlepszym pomysłem - z pełnym żołądkiem nie wypoczniemy odpowiednio - wstaniemy zmęczeni (organizm zamiast wypoczywać traci energię na trawienie), i bez apetytu na śniadanie, które jest przecież najważniejszym posiłkiem...
Różowa babcia z obrazka ;) nie no tak na prawdę jeszcze nastolatka, poszuku…
85 pkt. entuzjasta