Isaac Bashevis Singer urodził się w Polsce, pisał w języku jidysz, nagrodę Nobla otrzymał jako obywatel amerykański. W Warszawie, która jest miejscem akcji wielu jego dzieł, jego imieniem została nazwana coroczna impreza promująca kulturę i historię narodu żydowskiego - Warszawa Singera.
"Opowiadam różne historie. To się nazywa literatura" - mawiał Singer. To motto pisarza, który chce podążać jego drogą. Nie wolno jednak pytać nikogo, czy pisać - czy nie. Singer zawsze w takich wypadkach odradzał pisanie. Uważał, że jeśli ktoś sam ma wątpliwości, nie powinien być pisarzem. Pisarz musi pisać - sam z siebie. I musi mieć jakiś talent - swoistą iskrę bożą, której nie da się wypracować.
Żadna powieść nie powinna być dłuższa od "Wojny i pokoju" Tołstoja - powiedział Singer. Trzymaj się tej reguły.
Ważne są miejsca, otoczenie obyczajowe, kulturowe, narodowe, historyczne, religijne. Pisz o tym, co znasz najlepiej. Pamiętaj o swoich korzeniach. "Jeśli jesteś Żydem, nie staraj się pisać o gojach" - doradzał Singer. Można sparafrazować: jeśli jesteś Polakiem, nie pisz o Anglikach, Niemcach (i broń Boże o Żydach:-).
Nie musisz być piewcą swojej wioski, miasteczka, kraju czy narodu. Dobrze, jeśli nie jesteś typowym przedstawicielem swojej społeczności. Dystans służy literaturze.
Operuj szczegółami. Nie żałuj kwiecistego języka.
"Samochody pędziły po drogach niczym wystrzelone strzały, przelatując po mostach nad rzekami i dachami domów. Jakby za dotknięciem jakiejś czarodziejskiej różdżki domy raz wyrastały z ziemi, to znów gdzieś znikały, a niektóre z nich sięgały chmur" - pisał Singer w opowiadaniu "Gimpel Głupek". A mógł tak: "Samochody jeździły szybko. Widoki za oknem często się zmieniały"...
Opisuj fakty i wydarzenia. Im mniej komentarzy, tym lepiej. Raczej unikaj fragmentów opisujących, co bohater myślał, jak sam sobie tłumaczył swoje zachowania. Czytelnicy znają życie. Starszy brat radził Izaakowi, by jeśli pisze, że jakiś chłopak zakochał się w dziewczynie, nie dodawał potem analiz, dlaczego się zakochał - ludzie wiedzą o co chodzi... Tak jest też z innymi sprawami.
Najlepszych tematów dostarcza życie, nie polityka, psychologia ani nauki społeczne. Miłość, emocje, sprawy religijne (w praktycznym życiu jednostki, nie filozofowanie o dogmatach), stosunek człowieka do ponadczasowych prawd - to najlepsze tematy. Więcej można czerpać z opowiadań ciotek, przechodniów i nawet plotek niż z debat politykierów i komentatorów wydarzeń z kraju i ze świata. A jeśli już szukać tematów w gazetach, to prędzej w brukowcach (sensacje, kryminalne historie - nie plotki) niż tych "opiniotwórczych" magazynach (tu zresztą kłania się też Dostojewski).
Pisz opowiadania. Łatwiej w nich zapanować nad treścią, dynamiką, fabułą. Powieści z racji dłuższego czasu pracy nad nimi często są nierówne, mają słabsze i lepsze miejsca. Opowiadania można prędzej oszlifować, a i czytelnika łatwiej zachęcić do krótkiej formy. Jeśli już piszesz dłuższe formy, dziel je na rozdziały, podrozdziały itd.
Celem pisania jest opowiedzenie historii. Nic więcej. Autorów pokroju Manna i Prousta nazywał Singer nudziarzami. Rzekomo zaś głębokie powieści Joyce'a i Kafki określał jako przesączone pseudopsychologią. Jeśli to są właśnie Twoi ulubieni autorzy, to ta porada raczej nie jest dla Ciebie. Ale fajnie, że czytasz:-)...
ścieżka dostępu: Strona główna › Sztuka i Społeczeństwo › Inne › Jak pisać opowiadania i powieści? - szkoła Isaaca Bashevisa Singera?
Jak ułożyć pytania do "złotych myśli"?
Wasza ocena:Jak złożyć PIT przez internet (video)?
Wasza ocena:Jak sprytnie zawiązać supeł na końcu nitki?
Wasza ocena: