W skrócie, to w zdaniu się takim zmieści: być dobrym człowiekiem i pamiętać o swoich korzeniach.
Mówi się teraz, że państwowość to przeżytek, narody do lamusa itd. Unia Europejska, NATO - to jest to...
Ale jednak nie do końca. Unia to jest trochę jak spółdzielnia mieszkaniowa, a naród jak rodzina. Najbliższa nam zawsze jest rodzina, potem dalsza rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, społeczność lokalna - no i w końcu naród. Dopiero potem Unia. Zresztą widać to najlepiej w czasie wydarzeń sportowych. A czy większą radość daje nam zwycięstwo Ahonena z UE ("ten ponury Fin"), czy Jacobsena spoza UE ("ten sympatyczny Norweg"), to proszę samemu sobie odpowiedzieć.
PS. Podobnie zapewne Niemcy woleliby być mistrzami świata w piłce nożnej i raczej nie skakali z radości, że mundial wygrali unijni "bracia" z Hiszpanii.
Zatem po pierwsze - nie wstydzić się korzeni swoich, poznawać je - historię, literaturę. Próbować zrozumieć. Naturalnie bez idealizowania, ale z nutką życzliwości - owszem.
Bycie dobrym Polakiem to nie musi być taka świętoszkowatość i patos. Popatrzmy choćby jak pisał Herbert: "przysięgali na ptaka i na dwa kolory". Prawda jest taka, że także ginęli za "ptaka i dwa kolory". W gruncie rzeczy ważna jest treść, która stoi za tymi sformułowaniami - po prostu każdy Polak wie o co chodzi.
Dobrze kupić sobie flagę i wywieszać ją w oknie czy na balkonie w czasie świąt narodowych (zwłaszcza 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości i 3 maja - rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Tych dat jest więcej).
Jeśli ktoś lubi medytować, niech sobie zarzuci temat, jak wyglądało życie Polaków pod zaborami - jakby wyglądało nasze życie, gdyby zabroniono nam mówić po polsku, czytać po polsku itd...
PS. Znajomi byli w Turcji, tam wszędzie są tureckie flagi - to jest jakby taka norma.
Szanujmy religię przodków. Przed chrztem na terytorium dzisiejszej Polski żyły jakieś plemiona, wierzyły w coś, ale nie stworzyły narodu, nie przetrwały ich wierzenia. Chrześcijaństwo w Polsce to historia długa i splątana - jeszcze wiele doktoratów i habilitacji w tym temacie powstanie... Taki zwyczajny Polak-katolik powie po prostu, że trzeba być dobrym człowiekiem - nie kraść, nie zabijać, nie krzywdzić innych, pomagać w miarę możliwości. To nie są takie najgorsze wartości, jeśli się zastanowić.
ścieżka dostępu: Strona główna › Sztuka i Społeczeństwo › Savoir-Vivre › Jak być dobrym Polakiem?
Jak ułożyć pytania do "złotych myśli"?
Wasza ocena:Jak złożyć PIT przez internet (video)?
Wasza ocena:Jak sprytnie zawiązać supeł na końcu nitki?
Wasza ocena: