Spacer to ruch, a ruch to zdrowie. Dla wielu osób, które mają siedzącą pracę, spacery są najprostszą i najbardziej dostępną formą ruchu. I wcale nie muszą być nudne.
Spacer spełnia swoją prozdrowotną funkcję, gdy jest odbywany regularnie - 3-5 razy w tygodniu po 30-60 minut. Ale ile razy można chodzić w kółko czy w tę i z powrotem tą samą trasą? - zapyta dociekliwy czytelnik. Proszę zatem pomyśleć, co mają powiedzieć ludzie, którzy spędzają godziny tygodniowo na elektrycznych bieżniach albo rowerach stacjonarnych - i jeszcze za to płacą.
Co do tras, to zakładając, że spacer ma trwać kilkadziesiąt minut, można łatwo obliczyć, że da się pokonać w tym czasie ok. 3-5 km, przy szybszym chodzie nawet więcej. Wystarczy spojrzeć na mapę swoich okolic i łatwo zauważyć, że istnieje przynajmniej kilkanaście, a często kilkadziesiąt tras, które mają tą długość i mają swój początek i koniec w naszym punkcie wyjścia. Każdą z tych tras - za wyjątkiem spacerów tam i z powrotem - można pokonywać w dwóch kierunkach. Należy przy tym pamiętać, że do spacerów nadają się nie tylko chodniki, ale też liczne ścieżki po parkach, lasach, wzdłuż rzek, blisko boisk itp.
W czasie spacerów warto też penetrować ślepe uliczki i trochę bardziej odludne tereny (to ostatnie raczej tylko dla mężczyzn) - zaprawdę wszędzie są takie miejsca, nawet w okolicach 3 km od centrum Warszawy.
krzewy berberysu jesienią - zdjęcie wykonane podczas spaceru
Znakomicie pomaga zabijać nudę podczas spacerów aparat fotograficzny. Szukanie ciekawych motywów może stać się dodatkowym celem takich wyjść. Uzyskane podczas spacerów zdjęcia można prezentować swoim znajomym na portalach społecznościowych albo na blogach.
Ciekawym też pomysłem jest wybranie sobie kilku miejsc i fotografowanie ich co kilka tygodni w trakcie całego roku - potem zebranie tego w jedną galerię i obserwowanie, jakie następowały zmiany.
Zabieranie ze sobą mp3 z ulubionymi nagraniami, wykładami, audiobookami również pozwala oderwać umysł od nudnego procesu stawiania kroku za krokiem w znanej okolicy. Jeśli w Twojej okolicy nie jest zbyt cicho, lepiej wybrać muzykę niż tekst mówiony, który wymaga więcej koncentracji.
Urozmaiceniem spacerów może też być towarzystwo koleżanek i kolegów, którzy również uprawiają tę formę aktywności. Trzeba tu jednak uważać, żeby nie siąść gdzieś na ławce czy w najbliższym barze przed pokonaniem zamierzonej ilości kilometrów.
Jeśli masz trochę więcej czasu i spragniony jesteś nowych widoków, możesz podjechać autobusem, metrem czy tramwajem przystanek, dwa czy trzy i tam zaczynać swoje spacery - koniec może nastąpić zarówno w punkcie wyjścia, jak i w Twoim domu czy dowolnym innym miejscu, z którego łatwo wrócisz do siebie. Ten wariant umożliwia - zwłaszcza mieszkańcom większych miast - nieskończoną niemalże liczbę możliwych tras, często podobnych, ale nie jednakowych. Ten wariant zalecam też osobom mieszkającym blisko ruchliwych ulic, dymiących fabryk itp.
W czasie weekendów warto wybrać się w nieco dłuższe trasy, 2-3 godziny albo więcej. W takim wypadku można pojechać trochę dalej od domu, najlepiej w okolice obfitujące w lasy, parki, łąki, pola...
ścieżka dostępu: Strona główna › Zdrowie › Zdrowy styl życia › Jak się nie nudzić podczas spacerów?
RAczej oczywiste porady... A To że chodzenie po torach jest NIELEGALNE pierwsze słysze ;) ale cała reszta to prawda :))
W sumie ta porada jest w stylu POWIEM CI JAK ŻYĆ BO MAM CIE ZA IDIOTE .. ^___^
są takie służby, które łapią tych co chodzą po torach, przechodzą przez tory itd.. - tzw. SOKiści
oczywiście na odludziu to ich nie ma, ale już w Białej Podlaskiej koleżce zdarzyło się mandat płacić, nie mówiąc już o Warszawie i innych miastach typy Łódź czy Wrocław albo Gdańsk
Głupio by mi było być z takiej służby co wlepia mandaty za to ;) A sama jestem z Łodzi, nigdy nie miałam do czynienia z kimś takim :)
Kiedyś podjadałem rodzynki w markecie i mnie ochrona za kasami ściągnęła. Nie chciałem współpracować, to wezwali policję. I przyjechali. W końcu im zapłaciłem te 6 czy 7 zł, ale gdybym był twardy - a teraz bym był - to by ta policja siedziała ze mną 2 godziny, a może 5, a może i by mnie zabrali do siebie. Takie to są te służby. I im nie jest głupio. Pamiętam jeszcze, że na początku zapytałem [niepotrzebnie], czy wstać. Odpowiedzieli:
- To zależy od pana kultury.
Teraz bym nie pytał i nie wstawał.
Wiem że 90% ludzi którzy pracują PSUJĄC INNYM ZYCIE nie maja serca generalnie ; D Ale wszyscy to nie każdy . I te 10 % szybko zostaje wyeliminowane , zawsze jest jakieś 10 % ;D
Mnie za zwyczaj cholera bierze, jak widzę że w markecie ludzie wyżerają rzeczy za które jeszcze nie zapłacili. Przecież nie powiedziane że będą mogli to kupić i zapłacić.
A porada bardzo fajna.
Jak ułożyć pytania do "złotych myśli"?
Wasza ocena:Jak złożyć PIT przez internet (video)?
Wasza ocena:Jak sprytnie zawiązać supeł na końcu nitki?
Wasza ocena: