Jest to problem, z którym styka się wielu studentów i innych młodych ludzi, którzy mają odwagę opuścić domowe strzechy i ruszyć w świat szeroki. Jest to kwestia, z którą i ja się kiedyś musiałem zetknąć. Przedstawiam Wam wskazówki, które na pewno będą pomocne w poszukiwaniu mieszkania.
Zaprzęgnij do działania prawo liczb - poinformuj o swoim problemie jak największą liczbę znajomych. W ten sposób zwiększasz szansę na to, że któryś znajomy powie Ci: "Hej, znam kogoś, kto szuka lokatora".
Czy mam wspomnieć, że z pomocą przychodzą Facebook i NK?
Analogiczna sprawa ma się z plakatami: rozklej kilka plakatów na mieście. Jeżeli koło plakatu przejdzie np. 1 tys. osób, to 1% z nich na pewno szuka lokatora lub zna kogoś kto takiego.
Oczywiście na plakacie powinny się znajdować Twoje dane, jak np. numer telefonu.
W niektórych miastach (np. Kraków) istnieją studenckie knajpy, w których znajdują się tablice z ogłoszeniami dot. wynajmu.
W przypadku Krakowa jest to bar studencki koło kościoła na ul. św. Anny.
Gdy masz przysłowiowy nóż na gardle, z pomocą przychodzi akademik. Jedna noc w tym przybytku nauki (he he...) kosztuje ok 15 zł. Tylko dla zdesperowanych;-)
ścieżka dostępu: Strona główna › Dom i Ogród › Inne › Jak znaleźć mieszkanie pod wynajem?
Nazywam się Łukasz Froch. Moim głównym, życiowym celem jest osiągnięcie ren…
108 pkt. specjalista