Porada ta jest z jednej strony przydatna, a z drugiej strony niepoważna. Przedstawione w niej kroki faktycznie pomagają przeżyć w gąszczu akademików, ale co niektórzy stwierdzą, że są zbyt szlachetni, by się do nich zastosować. Mimo to uważam, że poradnik ten przyda się prawie każdemu studentowi - choć mało który przyzna się, że się do niego stosuje:-). Tekst proszę traktować z przymrużeniem oka.
Gotuj sobie sam. Unikanie restauracji/knajp podreperuje Twój budżet.
To, co proste i logiczne: nie mieszaj alkoholi:-)
Znajdź sobie pracę lub inne źródło dochodu. Nawet jeżeli jesteś na utrzymaniu rodziców, dodatkowy grosz Ci się przyda na tzw. nieprzewidziane wydatki, jak np. niespodziewane powiększenie się rodziny:-)
Mówiąc na poważnie: pieniądze zawsze się w życiu przydają. Im prędzej wejdziesz w ich posiadanie, tym lepiej.
Jeżeli nie możesz pracować etatowo (student dzienny?), to przynajmniej dorabiaj w weekendy. Jeżeli w jeden weekend zarobisz chociaż 100 zł, to zawsze przekłada się to na 400 zł miesięcznie i 1200 zł rocznie.
W wolnych chwilach pływaj po fontannach lub graj na instrumentach w miejscach publicznych :-)
Poniżające? Być może. Powiem Wam jednak, że znałem jednego ulicznego grajka i fontannowego nurka. Obaj chodzili w markowych ciuchach...
Zapoznaj się z moimi poradami na temat nauki:
Zaradni.pl/porada/3167,jak_szybko_opanowac_material_z_podrecznika
Zaradni.pl/porada/3077,jak_efektywnie_sie_uczyc
Będąc na studiach wcale nie musisz głodować. Istnieje wiele potraw, które możesz przyrządzić tanim kosztem. Weźmy na przykład spaghetti: swojego czasu paczka makaronu kosztowała w promocji 50 gr. Wyszukuj tego typu promocje i korzystaj z nich.
ścieżka dostępu: Strona główna › Nauka i Edukacja › Szkolnictwo wyższe › Jak przeżyć na studiach?
Nazywam się Łukasz Froch. Moim głównym, życiowym celem jest osiągnięcie ren…
108 pkt. specjalista