Potrafi męczyć nas nawet tygodniami, przez niego każda kieszeń wypełniana jest brudnymi chusteczkami, a nos czerwienieje, szczypie i swędzi na zmianę. Katar. Jak się go pozbyć?
Zdecydowanie najczęściej katar powodowany jest przez wirusy. Z taką infekcją organizm potrafi poradzić sobie sam. Oznacza to, że stosujemy leczenie objawowe i jeżeli się postaramy, możemy skrócić czas choroby. Mimo że jest to błaha dolegliwość, bardzo nas męczy, a udrożnienie nosa nie zawsze okazuje się być takie proste.
Wygrzewaj stopy. Jeżeli czujesz się dobrze, a jedyną dolegliwością jest katar, nie musisz przecież leżeć w łóżku. Znajdź jednak czas na wymoczenie stóp w ciepłej wodzie z dodatkiem soli.
Olejki warto również wykorzystać w pokoju. Żeby zapchany nos nie męczył Cię w nocy, dodaj je do nawilżacza powietrza lub wkropl do specjalnego kominka.
Rób inhalacje. Możesz kupić specjalne preparaty (sprawdzony jest Amol) lub ponownie wykorzystywać olejki. Wlej je do głębokiego talerza lub małej miseczki i zalej wrzątkiem. Nachyl głowę, przykryj się ręcznikiem i głęboko oddychaj. Ulgę poczujesz natychmiast. Zabieg powinien trwać około 15 minut. Dzięki niemu Twoje drogi oddechowe zostaną nawilżone.
Odwiedź aptekę. Jak przy każdym przeziębieniu przydatne są preparaty z rutyną (Cerutin, Rutinoscorbin) i wit. C. W przypadku kataru skuteczne jest również wapno musujące. Obkurcza ono naczynia krwionośne i zmniejsza ilość wydzieliny w nosie.
Maść majerankowa. To bardzo tani lek, który rozprowadza się pod nosem. Działa na dwa sposoby – delikatnie udrażnia nos i nawilża podrażnioną przez chusteczki skórę. Nie szczypie!
Wypróbuj imbir. Malutki kawałek imbiru obierz i ssij. Roślina ta ma działanie rozgrzewające, a charakterystyczny smak pomaga zwalczyć katar i udrożnić nos.
Dla tych, którzy tolerują zapach czosnku, pomocne może się okazać powieszenie jego kawałka w sypialni. Jego silny aromat pozwoli przespać spokojnie całą noc.
ścieżka dostępu: Strona główna › Zdrowie › Choroby i leczenie › Jak pozbyć się kataru?
Właśnie mam katar i wzięłam polopierynę. Denerwująca jest ta woda cieknąca z nosa. Tony chusteczek i łzawiące oko. Pozdrawiam.
Ja również cierpię na katar i mam już dość, najbardziej cierpię na dworze bo w domu jeszcze daję rade. POZDRAWIAM