Wielu studentów brnie przez studia, nie zastanawiając się nad swoim budżetem. To pomogą rodzice, to jakieś stypendium. Słowem, finansowa dowolność. Niestety studia kiedyś się kończą i wypadałoby stanąć na finansowe "nogi". Dla większości, która nie myślała o temacie pieniędzy już na studiach, jest to ciężka lekcja. Zazwyczaj pierwsza praca nie powala zarobkami na kolana, a tu drogie mieszkanie, drogi samochód, drogie jedzenie i za wszystko trzeba płacić. A oszczędności zero.
Jeśli jesteś na pierwszym roku studiów, to idealnie. Istnieje rządowy program specjalnych studenckich kredytów. Jak tylko zaczniesz studia, złóż o taki kredyt wniosek. Wydaje się, że nie najlepiej jest zaczynać swoją życiową karierę od długu, ale pieniądze z kredytu studenckiego, to właściwie pieniądze pożyczone za darmo (oprocentowanie jest na prawdę znikome). Mój sposób nie wiąże się też z żadnym ryzykiem, nawet w najgorszym wypadku będziesz mieć z czego spłacić kredyt i jeszcze trochę na tym zarobisz.
Każdą, ale to każdą transzę kredytu wpłacaj na lokatę. Zakładając, że na twoje utrzymanie na studiach łożą rodzice, lub zarabiasz we własnym zakresie, nie będziesz musieć korzystać z pieniędzy z kredytu studenckiego. I teraz najlepsze: oprocentowanie tego kredytu wynosi 0,5 razy stopa redyskontowa Narodowego Banku Polskiego, czyli na dzień dzisiejszy około 1,8%. Lokata, na którą wrzucasz pieniądze, najlepiej jakby miała jak najwyższe oprocentowanie. Powiedzmy, że uda Ci się znaleźć lokatę na 5%, różnica w oprocentowaniu trafia do twojej kieszeni. Co lepsze, oprocentowanie kredytu zaczyna działać dopiero w momencie, kiedy zaczynasz go spłacać, czyli w normalnych warunkach dwa lata po skończeniu studiów. Do tego czasu kasa na lokacie poważnie urośnie.
Trochę liczb:
- Zakładając, że bierzesz kredyt na pierwszym roku i studia trwają 5 lat, łącznie zaciągniesz 30 000 PLN kredytu.
- Spłata zaczyna się dopiero w dwa lata po skończeniu studiów, a do tego czasu na 5% lokacie pożyczona suma urośnie do 37 571 PLN.
- Spłata następuje w ratach po 300 PLN plus odsetki, czyli co najwyżej 325 PLN, spłacasz z twojej inwestycji, a reszta nadal pracuje.
- Kwota 37571 PLN daje co miesiąc 156,55 PLN odsetek, więc tak na prawdę z kieszeni wyciągasz co miesiąc mniej niż 170 PLN na spłatę kredytu
Po spłaceniu wszystkich rat cieszysz się zaoszczędzonymi pieniędzmi, które w zasadzie nic Cię nie kosztowały, a same "się oszczędziły".
ścieżka dostępu: Strona główna › Finanse Osobiste › Wydatki i oszczędności › Jak kończąc studia mieć sporo pieniędzy?
Chyba z tego skorzystam jak pójdę na studia wygląda to bardzo ciekawie.
Dobre, jeśli mieszka się u rodziców i tych pieniędzy się "nie potrzebuje". Wtedy to jest interes! :)