Wydarzenia ostatnich dni, pokazują, że możemy spotkać się z sytuacją, kiedy ktoś potrzebuje szybkiej pomocy, nie tylko na drodze. W wyniku ostatnich nawałnic, 85 osób zostało rannych, 8 zginęło. To głównie ofiary przygniecenia przez drzewa i inne fruwające w czasie wichury przedmioty, porażenia piorunem, czy wezbranej wody. Czy ktoś udzielił im pierwszej pomocy ? Czy potrafimy to robić ? Czy zdajemy sobie sprawę, że będąc na miejscu wypadku, przed służbami medycznymi, możemy, przez podjęcie reanimacji, uratować komuś życie ? Oto krótki kurs pierwszej pomocy. Nie bójmy się podjąć działań. Wiele osób twierdzi, że nie próbowało pomóc ofierze, ponieważ bały się, że zrobią jej jeszcze większą krzywdę. Ale co znaczy nawet pęknięte żebro, jeśli uda się przywrócić akcję serca i oddech, co zdecydowanie zwiększa szansę ofiary na przeżycie ? Mamy tylko 3 – 4 minuty na podjęcie decyzji i rozpoczęcie reanimacji. Po tym czasie mózg ofiary umiera. Wtedy nie ma już ratunku. Prowadząc reanimację, nawet, jeśli wydaje się nam, że nieudolną, możemy te 3 – 4 minuty przedłużyć do nawet 30 min. – w tym czasie służby medyczne zdążą dotrzeć i przejąć od nas działania, ratujące życie. Spróbujmy zatem zapamiętać
Jeśli jesteśmy świadkami wypadku drogowego, upewnijmy się, czy poszkodowany i wszyscy świadkowie zdarzenia są bezpieczni. Jeśli my, lub inni uczestnicy zdarzenia, mamy pod ręką trójkąt ostrzegawczy, oznaczmy miejsce wypadku, tak, aby nikt nas nie wpadł w czasie udzielania pomocy. Możemy również poprosić inne osoby – zawsze w miejscu wypadku zbierają się gapie – o pomoc w zabezpieczeniu miejsca wypadku.
Sprawdźmy reakcję poszkodowanego: delikatnie potrząśnijmy za ramiona i głośno zapytajmy: Czy wszystko w porządku? Jeżeli reaguje: zostawmy poszkodowanego w pozycji, w której go zastaliśmy, o ile nie zagraża mu żadne niebezpieczeństwo, dowiedzmy się jak najwięcej o stanie poszkodowanego i wezwijmy pomoc, jeśli będzie potrzebna, regularnie oceniajmy jego stan do czasu przybycia karetki. Jeżeli nie reaguje: poprośmy kogoś z tłumu o wezwanie pomocy, odwróćmy poszkodowanego na plecy, a następnie udrożnijmy jego drogi oddechowe, wykonując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy, umieszczamy jedną rękę na czole poszkodowanego i delikatnie odginamy jego głowę do tyłu, pozostawiając wolny kciuk i palec wskazujący tak, aby zatkać nimi nos jeżeli potrzebne będą oddechy ratunkowe, opuszki palców drugiej ręki umieszczamy na żuchwie poszkodowanego, a następnie unosimy ją w celu udrożnienia dróg oddechowych.
1
Utrzymując drożność dróg oddechowych wzrokiem, słuchem i dotykiem poszukajmy prawidłowego oddechu oceńmy wzrokiem ruchy klatki piersiowej, nasłuchujmy przy ustach poszkodowanego szmerów oddechowych, starajmy się wyczuć ruch powietrza na swoim policzku. W pierwszych minutach po zatrzymaniu krążenia poszkodowany może słabo oddychać lub wykonywać głośne, pojedyncze westchnięcia. Nie należy ich mylić z prawidłowym oddechem. Na ocenę wzrokiem, słuchem i dotykiem przeznaczamy nie więcej niż 10 sekund. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości czy oddech jest prawidłowy, działamy tak, jakby był nieprawidłowy. Jeżeli oddech jest prawidłowy: układamy poszkodowanego w pozycji bezpiecznej, prosimy kogoś lub sami wzywamy pomoc,regularnie oceniamy oddech, zachowując gotowość do wkroczenia w każdej chwili z reanimacją.
2
Jeżeli oddech nie jest prawidłowy: prosimy kogoś o wezwanie pomocy, jeżeli jesteśmy sami, najpierw wzywamy pogotowie, następnie przystępujemy do akcji reanimacyjnej zgodnie z poniższym opisem: klękamy obok poszkodowanego, układamy nadgarstek jednej ręki na środku klatki piersiowej poszkodowanego, układamy nadgarstek drugiej ręki na już położonym,splatamy palce obu dłoni i upewniamy się, że nie będziemy wywierać nacisku na żebra poszkodowanego; nie uciskajmy nadbrzusza ani dolnego końca mostka, pochylamy się nad poszkodowanym, wyprostowane ramiona ustawiamy prostopadle do mostka i uciskaj na głębokość 4;5 cm, po każdym uciśnięciu zwalniamy nacisk na klatkę piersiową, nie odrywając dłoni od mostka. Powtarzamy uciśnięcia z częstotliwością 100/min, nieco mniej niż 2 uciśnięcia/s, okres uciskania i zwalniania nacisku, relaksacji, mostka powinien być taki sam.
Połączmy uciskanie klatki piersiowej z oddechami ratowniczymi:po wykonaniu 30 uciśnięć klatki piersiowej udrażniamy drogi oddechowe, odginając głowę i unosząc żuchwę, zaciśnijmy skrzydełka nosa, używając palca wskazującego i kciuka ręki umieszczonej na czole poszkodowanego, pozostawmy usta delikatnie otwarte, jednocześnie utrzymując uniesienie żuchwy, weźmy normalny wdech i obejmijmy szczelnie usta poszkodowanego swoimi ustami, upewniając się, że nie ma przecieku powietrza, wdmuchujemy powoli powietrze do ust poszkodowanego przez około 1 sekundę, tak jak przy normalnym oddychaniu, obserwując jednocześnie czy klatka piersiowa się unosi \\\\\\\
taki oddech ratowniczy jest efektywny, utrzymując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy, odsuńmy swoje usta od ust poszkodowanego i obserwujmy czy podczas wydechu opada jego klatka piersiowa, jeszcze raz nabierzmy powietrza i wdmuchnijmy do ust poszkodowanego, dążąc do wykonania dwóch skutecznych oddechów ratowniczych; następnie ponownie ułóżmy ręce w prawidłowej pozycji na mostku i wykonajmy kolejnych 30 uciśnięć klatki piersiowej, kontynuujmy uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze w stosunku 30 : 2, przerwijmy swoje działanie w celu sprawdzenia stanu poszkodowanego tylko wtedy, gdy zacznie on prawidłowo oddychać. W innym przypadku nie przerywamy resuscytacji aż do przybycia karetki. Jeżeli wykonany pierwszy oddech ratowniczy nie powoduje uniesienia się klatki piersiowej jak przy normalnym oddychaniu, wykonajmy następujące czynności : sprawdźmy jamę ustną poszkodowanego i usuńmy widoczne ciała obce, sprawdźmy, czy odgięcie głowy i uniesienie żuchwy są poprawnie wykonane, wykonajmy nie więcej niż 2 próby wentylacji za każdym razem, zanim podejmiemy ponownie uciskanie klatki piersiowej. Jeżeli na miejscu zdarzenia jest więcej niż jeden ratownik, ratownicy powinni się zmieniać podczas prowadzenia reanimacji co 1;2 minuty, aby zapobiec zmęczeniu. Należy zminimalizować przerwy w resuscytacji podczas zmian.
Reanimację ograniczoną wyłącznie do uciśnięć klatki piersiowej możemy prowadzić w następujących sytuacjach: Jeżeli nie jesteśmy w stanie lub nie chcemy wykonywać oddechów ratowniczych, zastosujmy uciśnięcia klatki piersiowej.Jeżeli stosujemy wyłącznie uciśnięcia klatki piersiowej, wykonujmy je bez przerwy, z częstotliwością 100 uciśnięć /min, Przerwijmy swoje działanie w celu sprawdzenia stanu poszkodowanego tylko wtedy, jeżeli zacznie on prawidłowo oddychać. W innym przypadku nie przerywamy aż do przyjazdu karetki
Zaleca następującą sekwencję postępowania w celu ułożenia poszkodowanego w pozycji bezpiecznej:1.zdejmujemy okulary poszkodowanego,2.klękamy przy poszkodowanym, upewniając się, że obie nogi są wyprostowane, 3.rękę bliższą nam, układamy pod kątem prostym w stosunku do ciała, a następnie zginamy w łokciu, pod kątem prostym tak, aby dłoń ręki była skierowana do góry,4.dalszą rękę układamy w poprzek klatki piersiowej i przytrzymujemy stroną grzbietową przy bliższym nam policzku,5.drugą swoją ręką łapiemy za dalszą kończynę dolną tuż powyżej kolana i podciągamy ją ku górze, nie odrywając stopy od podłoża,6.przytrzymując dłoń dociśniętą do policzka, pociągamy za dalszą kończynę dolną tak, by ratowany obrócił się na bok w naszym kierunku,7układamy kończynę, za którą przekręciliśmy poszkodowanego w ten sposób, aby zarówno staw kolanowy jak i biodrowy były zgięte pod kątem prostym, 8 odginamy głowę ratowanego ku tyłowi by upewnić się, że drogi oddechowe są drożne, 9.gdy jest to konieczne, układamy rękę ratowanego pod policzkiem tak, by utrzymać głowę w odgięciu, 10 regularnie sprawdzamy oddech.
ścieżka dostępu: Strona główna › Zdrowie › Choroby i leczenie › Jak udzielić pierwszej pomocy?
31 pkt. adept
Jak wychować psa - uczymy szczeniaka czystości?
Wasza ocena:Jak wychować psa - szczeniak chce do łóżka ?
Wasza ocena:Jak pomóc psu przetrwać upały?
Wasza ocena: