Na ogół tzw. "mózgowcy" nie kojarzą się z siłą, dobrą sylwetką i ogólnie ze zdrowiem. Stereotyp sportowca zaś jest taki, że jest to dobrze wyglądający, ale tępy osiłek (przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, ale taki jest stereotyp, nawet biorąc pod uwagę, że ja uważam go za głupi i bezsensowny). Jednak uczenie się i poprawianie sylwetki / kondycji można do pewnego stopnia połączyć.
Musimy mieć jakąś partię materiału do nauczenia, może to być materiał przed klasówką, sprawdzianem, kolokwium, czy czymkolwiek. W ramach zapoznania się z tematem dobrze jest na szybko "przejrzeć" o czym jest mowa w naszym materiale do nauki.
Po wstępnym przejrzeniu dzielimy sobie materiał na niezbyt długie części, powiedzmy, że około 10 takich części powinno być określonych (np. 10 definicji). Większe partie materiału dobrze jest podzielić sobie na kilka dni nauki, bo omawianym sposobem zamęczylibyśmy się fizycznie.
Wybieramy sobie jakieś ćwiczenie, zupełnie wystarczą nam ćwiczenia bez dodatkowego obciążenia w postaci sztangi, czy hantli. Nie trzeba więc od razu zapisywać się na siłownię, obciążenie w postaci ciężaru własnego ciała zupełnie wystarcza. Ćwiczenia, które ja bym polecił:
- Uginanie ramion w podporze, tzw. "pompki"
- Podciąganie się na drążku
- Przysiady
- "Brzuszki" czy jakiekolwiek inne ćwiczenie na mięśnie brzucha.
Mogą także być dowolne inne ćwiczenia z ciężarem własnego ciała, istotne jest, by ćwiczenie sprawiało pewną (niezbyt wielką) trudność i żeby powodowało wzrost pulsu i przyspieszenie oddechu.
Warto też ustalić sobie, że w różne dni tygodnia wykonujemy różne ćwiczenia. I tak np.:
- poniedziałek - pompki
- wtorek - drążek
- środa - przysiad
- czwartek - brzuch
a pozostałe dni wolne :-)
Taki układ chroni przed przemęczeniem, dzięki czemu zachowasz odpowiedni entuzjazm.
Przechodzimy do konkretnych działań. Po przejrzeniu zaczynamy pierwszą serię wybranego ćwiczenia, przykładowo przysiadów. Robimy jakąś umiarkowaną ilość (pamiętajmy, że główny cel, to szybsza nauka, a ćwiczenia fizyczne i ich skutki, to tylko pożądany efekt uboczny), dajmy na to 10 przysiadów, dzięki czemu wzrasta puls i przyspiesza oddech. Po serii bierzemy się ze skupieniem za pierwszą partię materiału. Podobnie z każdą kolejna partią.
Po przejściu wszystkich partii warto sobie jeszcze raz powtórzyć, czego się uczyliśmy. Efekty powinny być świetne, bo ćwiczenia i przyspieszony przez nie oddech oraz puls powodują zwiększone dotlenienie mózgu, co doskonale sprzyja uczeniu się i zapamiętywaniu.
ścieżka dostępu: Strona główna › Nauka i Edukacja › Inne › Jak szybciej się uczyć na pamięć i polepszyć kondycję?
Bardzo dobry sposób. Nie dość, że szybciej się uczymy, to jeszcze poprawiamy zdrowie. Sam stosowałem metodę polegającą na powtarzaniu, ale nie wpadłem na pomysł, żeby połączyć ją z ćwiczeniami. Dzięki za pomysł.