Zaradni.pl

Jak podać kotu tabletkę?

Co zrobić, gdy masz kota, który nie chce grzecznie połknąć tabletki?

  • data: 2010-06-14
  • Wasza ocena (4) 4
    • 4.505
  • Komentuj (2)
krok 1

Najpierw spróbuj metodę "na marchewkę" - włóż tabletkę (jeżeli jest duża, podziel ją na części) w kawałeczek surowego kurczaka lub surowej ryby. Kot powinien bez problemu pochłonąć taki smakołyk.

krok 2

Jeżeli jednak masz podejrzliwego zwierzaka, który wyczuje podstęp, możesz spróbować innej metody. Pogłaszcz kota, żeby był w dobrym nastroju. Następnie otwórz mu delikatnie pyszczek, włóż tabletkę głęboko na język, zamknij i przytrzymaj pyszczek, gładząc jednocześnie kota po gardle z góry na dół. Poczekaj chwilę, bo cwane przebiegły osobnik potrafi przetrzymać tabletkę w pyszczku i ją wypluć, gdy go puścisz.

krok 3

Gdy i to nie poskutkuje, spróbuj rozgnieść tabletkę (jeżeli nie ma przeciwskazań) na pył, wymieszać ją z odrobiną oleju lub miękkiego masła i wysmarować przednie łapki kota. Czyścioch powinien wszystko zlizać. Jednak niektóre koty potrafią być tak uparte, że przecierpią brudne łapy, byle tylko nie próbować zaaplikowanego specyfiku.

krok 4

W przypadku tak upartego i opornego egzemplarza najlepiej udać się do weterynarza i poprosić go o fachową pomoc. Niektóre lekarstwa mają odpowiedniki w paście, która może bardziej przypaść do gustu Twojemu kotu.

Lista potrzebnych rzeczy:

  • kot, tabletka, kawałek surowego kurczaka/ryby, ew. olej/masło

Uwagi i ostrzeżenia:

  • Staraj się znaleźć metodę najmniej bolesną nie tylko dla Ciebie, ale też dla Twojego kota. Im mniej zestresowane zwierzę, tym
  • Jeśli wkładasz tabletkę kotu do pyszczka, kładź ją na środku języczka.

ścieżka dostępu: Strona główna › Zwierzęta › Koty › Jak podać kotu tabletkę?

Wasze komentarze (2)

  • gliwicka

Ach z tymi kotami mamy urwanie głowy, a podanie tabletki to już ostatnia rzecz, co koty lubią. Bardzo fajna porada. Zapraszam do mnie:).

  • Agnieszka

Gorzej, kiedy trzeba samemu podawać tabletkę przez kilka dni (np. antybiotyk), a dojazd do weterynarza jest utrudniony... Ostatnio przy takiej okazji życie uratowało mi pożyczone od weterynarza urządzonko przypominające strzykawkę - na końcu jest cienkie, z miejscem na umieszczenie tabletki. Aplikacja trwała kilka sekund, była bezbolesna dla kota, a tym bardziej dla mnie.

Pierwszy raz spotkałam się z takim ustrojstwem, a dyżurujący wet był na zastępstwie i nie wiedział, skąd to ustrojstwo pochodzi. Ale jest światełko w tunelu :).

Dodaj swój komentarz:

Podobne porady

  1. Konkursy
  2. Program udziału w zyskach
  3. Zasady publikacji treści

  4. O serwisie
  5. Polityka prywatności
  6. Regulamin
  7. Unia Europejska
  8. Reklama
  9. Kontakt