Nasz pięknie wypielęgnowany ogród może podobać się nie tylko nam, ale także małemu, czarnemu stworzonku. Charakterystyczne kopczyki, wybrzuszona ziemia w warzywach i kwiatach, to efekt wędrówek „gościa”. Kret jest ślepy, za to węch i słuch ma silnie wyostrzony. Zwinnie porusza się w swoich ciemnych tunelach, które służą mu jako pułapki na pokarm (dżdżownice, myszy, ślimaki, owady, żaby). Nie kochamy kreta. Nie mamy za co. Żerując niszczy rośliny podgryzając im korzenie. W ciągu jednej nocy potrafi dokładnie spustoszyć warzywniak, przeorać pięknie utrzymany trawnik. Jest zwierzęciem pod ścisłą ochroną, dlatego nie należy go zabijać, choćby nas szlag trafiał na widok zniszczeń lecz wyprosić gościa z działki. Ale jak to zrobić humanitarnie? Ukłon i wskazanie furtki niestety nie pomoże, trzeba się chwycić sprawdzonych sposobów. Oto kilka z nich.
W ogrodzie wbijamy w ziemię kilka metalowych prętów, rozmieszczonych w różnych miejscach, a na nich zawieszamy puste puszki po napojach. Kret nie znosi pewnych dźwięków, jest bardzo czuły na drgania ziemi. Gdy wieje wiatr puszki grzechoczą, a po metalowym pręcie drgania przechodzą do ziemi. Zamiast mało atrakcyjnych puszek i prętów można kupić gotowe wiatraczki przeciw kretom. Jeszcze lepszą metodą i bardziej nowoczesną są odstraszacze elektroakustyczne, zasilane bateriami. Emitują one dźwięki dla nas niesłyszalne, a dla kreta wręcz nieznośne.
Krety, jak wspomniałam, mają silnie rozwinięty zmysł węchu. Niektóre zapachy potrafią na tyle zdegustować podziemnego eleganta, że pożegna naszą działkę dosyć szybko. Krety nie lubią zapachu aksamitek, bzu czarnego, żywotnika, a szczególnie czosnku, kosmosy i bazylii. Dlatego sadzenie między grządkami np. czosnku zapobiega pojawieniu się kreta, a jeśli kretowiska już są, trzeba je rozgrzebać, znaleźć wejście i „częstować” gościa nalewką czosnkową (gnojówką z liści czarnego bzu i czosnku).
Zdarzyło mi się kiedyś widzieć dosyć drastyczne metody przepędzania kreta z ogrodu. Właściciel podjeżdżał autem, do rury wydechowej mocował gruby wąż ogrodowy, a jego drugi koniec wsadzał do kretowisk. Dosłownie wciskał spaliny w krecie korytarze. Obecnie na rynku dostępne są w sprzedaży świece dymne, działające podobnie. Do otworu kretowiska można wsypywać specjalny granulat, który zabija krety. Jednak pamiętając o prawie ochrony tego zwierzątka, wypróbujmy najpierw bardziej humanitarne metody.
Gdy już pozbędziemy się kreta z ogrodu, zabezpieczmy go przed jego powrotem. Najważniejszy jest fundament ogrodzenia. Najlepiej chroni przed kretem podmurówka na głębokości min. 60cm. Zanim wysiejemy trawnik, warto położyć na ziemi specjalną siatkę, dopiero na nią kładziemy warstwę ziemi i siejemy trawę. Siatkę rozkładamy na głębokości około 15 cm. Krety nie znoszą gleb kamienistych, w których nie mogą swobodnie kopać swoich korytarzy. Głęboka fosa wykonana dookoła ogrodu, wypełniona kamieniami i gruzem to świetny sposób na ochronę przed intruzem. Fosę można zasypać lekko ziemią i wysiać trawę.
ścieżka dostępu: Strona główna › Dom i Ogród › Ogród › Jak pozbyć się kreta z ogrodu?
NIC TO NIE DAJE!!! Wszystkie te metody są do Kitu,NIE polecam, bo wszystkie próbowałam i żadna,ale to żadna ni daje efektu,mało tego kret dopiero zaczyna po tym ryć na całego,Szkoda czasu ,zabiegów itp.
Faktycznie - wypróbowalam wszystko - oprocz swiec dymnych. Jednak krety zniknely z ogrodu , gdy w obejsciu pojawil sie ratlerek z zamilowaniem do polowan na szczury, nornice i krety:) Brawa dla Demona:)
Naprawdę to jak dotąd nie było na to sposobu ! Proszę mi wierzyć, że stosowałem już wszystko ! Dziś mam na to sposób bo sam go opracowałem i działa na 150 %
Chcesz więcej wiedzy to pisz rahus1@tg.onet.pl lub strona www.kret-boom.pl
ksieciunion - chyba jednak zostanę przy tradycyjnych sposobach - zabijanie zwierząt mnie nie kręci, nawet jeśli mój trawnik miałby wygladac jak masyw Himalajów -w końcu to my wleźlismy kretom do domu , a nie one nam - one były tu pierwsze
Montaż siatek przeciwko kretom w ogrodach-jedyna 100% metoda.Zakładamy siatki również na istniejących trawnikach. tel.609-583-035