Jak zachować się podczas kolizji?

Stłuczka nie należy do miłych doświadczeń, ale musimy być czujni, ponieważ na każdym kroku czyhają na nas różne niebezpieczeństwa. Każdemu może się przydarzyć. Tu decydują ułamki sekund, czy zdążymy wyhamować i będzie tylko kolizja. W takiej sytuacji, gdy już doszło do kolizji nie należy wpadać w panikę. To podstawa, aby trzeźwo myśleć, a nie popadać w załamanie nerwowe, ponieważ w panice można wiele, ważnych rzeczy przeoczyć.

  • Warto mieć przy sobie długopis i notatnik.
  • Telefon komórkowy.
1

W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć miejsce wypadku poprzez ustawienie odblaskowego trójkąta oraz zadbać o swoje bezpieczeństwo w dalszym postępowaniu zająć się niezbędnymi formalnościami. W miarę swoich możliwości ocenić stan poszkodowanych, jeżeli są ranni, to mamy obowiązek udzielić im pomocy oraz wezwać policję lub pogotowie. Najważniejsze jest opanować nerwy i nie wdawać się w żadne komentarze, ponieważ to tylko jeszcze bardziej podsyca atmosferę i tak już stresującą obie strony.


2

Zanim ruszymy samochodami należy zrobić zdjęcia i dołączyć je, jako dowód. Ważne jest, aby były sfotografowane, gdy jest to możliwe w stanie nienaruszonym w chwili zderzenia. Czasami jest to utrudnione, ponieważ w niektórych sytuacjach (droga szybkiego ruchu lub zatłoczone miasto) mogą generować niebezpieczeństwo następnego wypadku. Dziś to nie kłopot, bo każdy prawie ma telefon z aparatem. Przede wszystkim musimy zjechać na pobocze i włączyć światła awaryjne, jeśli samochód nadaje się do jazdy tak, aby nie hamować pozostałych uczestników ruchu oraz poczekać na przyjazd służb medycznych oraz policji, gdy istnieje taka potrzeba.


3

Przy groźniejszych kolizjach dobrze jest zawsze wzywać policję do spisania protokołu. W ten sposób unikniemy załatwiania sprawy między sobą. W wielu przypadkach winny wycofuje się ze swojego oświadczenia spisanego ręcznie i potem trudno jest odzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Dlatego warto nie bagatelizować tego faktu. W ten sam dzień powinno się pojechać do szpitala na obserwację, czy wszystko jest w porządku, często jest tak, że jesteśmy w szoku i nasze ciało nie odczuwa bólu, ale potem, z czasem okazuje się, że coś nas pobolewa i w ogóle nie łączymy tego z uderzeniem podczas kolizji. Wcześnie wykryte urazy wewnętrzne mogą nas uratować przed innymi komplikacjami zdrowotnymi, a mając taką kartotekę i udokumentowany uraz, możemy ubiegać się o odszkodowanie i z tego tytułu na przykład rentę oraz leczyć się bezpłatnie, korzystać z rehabilitacji.


4

Nie musimy mieć profesjonalnego wydruku formularza do sporządzenia protokołu z kolizji, wystarczy dokładnie opisać przebieg zdarzenia na zwykłej kartce papieru. W piśmie tym muszą się znaleźć podstawowe dane uczestników kolizji, oświadczenie o przyznaniu się do winy, data jego sporządzenia, szkic zderzenia, dane personalne kierowców oraz ewentualni świadkowie kolizji. Zawsze przy sobie każdy z kierujących musi mieć prawo jazdy, dowód rejestracyjny oraz aktualnie opłacone OC. Bez tego możemy mieć dodatkowe kłopoty, gdy przyjedzie policja.


5
 http://www.flickr.com/photos/viriyincy/2535350990/ http://www.flickr.com/photos/viriyincy/2535350990/

Kiedy obie strony uznają, że straty są niewysokie i można samemu we własnym zakresie je naprawić, wówczas można pominąć ubezpieczyciela, ale koszty musi pokryć winny kolizji. Musimy też liczyć się z utratą zniżek z tytułu bezkolizyjnej jazdy, nawet tej drobnej, gdy zostanie wezwana policja. Czasami kolizja ma znikome straty i nie trzeba wzywać policji, bo szkoda stracić zniżki, natomiast wizyta u lekarza powinna się odbyć dla własnej pewności, że nic nie stało się. Najczęstsze urazy, które ujawniają się po kilku dniach, miesiącach, latach jest uraz kręgów szyjnych, stłuczenia i obtłuczenia w klatce piersiowej na wskutek przygniecenia pasami bezpieczeństwa przy gwałtownym hamowaniu. W tym czasie mogą nastąpić przemieszczenia się kręgów, co skutkuje później narastającym bólem.


6

Uwagi i spostrzeżenia

  • Warto wziąć namiary od winnego, by w razie potrzeby móc się z nim skontaktować.

  • Zdjęcia, najlepiej z różnych ujęć dołączyć do protokołu kolizji.


Przeczytaj teraz:

  1. Ewa  Wilczek Ewa Wilczek

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 02.02.2013

Komentarze

Przede wszystkim zachować spokój i działać dalej.
Nigdy nie wiemy, kiedy nas może taka sytuacja zaskoczyć. Na prawdę warto wiedzieć.

Ostatnio zmieniony: 2013-04-08 22:27:36

warto wiedzieć

Ostatnio zmieniony: 2013-04-08 12:03:43

Tak dokładnie, jak piszesz. Do póki nas to nie dotyczy łatwo się mówi inaczej jest, gdy do kolizji dochodzi i trzeba reagować.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-20 23:03:53

Wydaje nam się że nas to nie dotyczy, ale jak już to powinniśmy zachować zimną krew choć to nie łatwe.Dobrze wiedzieć jak się zachować:) Super porada:)

Ostatnio zmieniony: 2013-02-19 23:35:49

Czasami nie wiadomo na kogo trafi się przy takiej sytuacji i dlatego lepiej wiedzieć, jak postępować, by potem nie zakopać się w formalnościach. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-13 17:08:24

Przydatne, dobrze opisane. W moim przypadku podczas stłuczki nie wzywaliśmy policji i właśnie jak wyżej opisane, użyliśmy zeszytu kupionego w kiosku obok by opisać przebieg zdarzenia z naszymi danymi, a dalej wszystko już dobrze poszło.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-13 13:38:13

Dobrze, że ktoś był w pobliżu, ale jest tak, że czasami trzeba samemu decydować i wtedy można popełnić najwięcej błędów. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-12 21:54:49

Byłam w takiej sytuacji- spanikowałam i zadzwoniłam po męża, który ma zimną krew..

Ostatnio zmieniony: 2013-02-12 09:10:59

Amagi kolizja to nie koniec świata, ale ma się uraz mocny. Jadąc, jako pasażer chyba teraz bardziej się denerwuję niż kierowca. Dzięki za pozytywną ocenę. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-07 08:37:59

Masz rację gliwicka. Porada bardzo przydatna. Pozdrawiam :)

Ostatnio zmieniony: 2013-02-06 21:36:53

W przeciwieństwie do Ciebie, ja miałam, jako pasażer, to, co przeżywa się nie da się opisać, porada powstała z moich obserwacji, których nie zastosowałam w praktyce, będąc w tej sytuacji, nie poszłam do lekarza i długo dochodziłam do siebie. Umieściłam informacje, które umykają, gdzieś po drodze w panice i nerwach. Pozdrawiam i nie życzę tego, by trzeba było korzystać z porady. Pozdrawiam.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-06 14:02:43

Nigdy nie miałam takiego problemu, ale w razie czego wiem, co robić. Dzięki:)

Ostatnio zmieniony: 2013-02-06 11:06:16