Duża część firm orgaznizuje zbiórkę zużytych baterii niezależnie od rozmiaru i wielkość. Baterie cynkowo-węglowe to trochę cynku, grafitu i tlenku manganu w sumie niewielka wartość, mało znaczący chlorek amonu, ale za to łatwość odzysku. Baterie alkaiczne to znów cynk i tlenek manganu, ale tym razem niebezpieczny wodorotlenek potasu. Zysk firm prawdopodobie pojawia się dopiero przy bateriach litowych i cynkowo-srebrowych takich od zegarka. Jak sądzicie czy tu rzeczywiście jeszcze chodzi o ochronę środowiska, czy to już realny biznes? Przypominam że zbiórka jest darmowa :).
Należało by zgłębić temat. Ciekawe, ciekawe
No właśnie :). Wczoraj znów zbiórkę ogłosiła znana firma handlu sprzętem i oferuje 10% rabatu za zakup nowego produktu jeśli dostarczy się znaczącą ilość zużytych baterii .
W markietach też jest dużo pojemników, tylko nikt nie mówi gdzie te baterie później trafiają.
U mnie w szkole w tamtym roku była prowadzona zbiórka zużytych baterii. Za przyniesienie pięciu sztuk, dostawało się plusa z aktywności z techniki, a szkoła po oddaniu określonej ilości (wagowo), mogła dostać jakieś pomoce naukowe.
Brałam baterie z pobliskiego sklepu elektrycznego, miłe panie zawsze oddawały mi za darmo duże ich ilości, więc jakoś nie widzę w ich działalności "biznesu". Ale nie wiem, jak to wygląda po innych miastach.
Wrzucałem ostatnio do pojemnika baterie w pobliskim markecie. Ledwo udało mi się je tam upchnąć, pomimo że skrzynka wyglądała na mocno pojemną. Jeżeli ktoś nie odbiera tak dużych ilości baterii, to chyba nie ma z tego dobrego biznesu.
łącznie: 6, obecnie wyświetlane: od 1 do 6