Jak zostać pszczelarzem, bartnikiem - jak prowadzić pasiekę?

Praca pszczelarza to ciężkie zajęcie, wymagające wiele zaangażowania, cierpliwości i umiejętności, które na pierwszy rzut oka nie wydają się potrzebne.

  • Wiedza, środki finansowe
1

Przygotowanie.
Na początku, powinniśmy skontaktować się z miejscowym kołem pszczelarzy lub Wojewódzkim Związkiem Pszczelarzy. Dostaniemy tam niezbędne informacje dotyczące najbliższych pasiek, adresy pszczelarzy którzy dzielą się swoją wiedzą oraz adresy sklepów z niezbędnym sprzętem.


2

Wiedza.
Przed otworzeniem pasieki powinniśmy, nabyć przynajmniej minimalną wiedzę dotyczącą pszczół. Możemy zacząć od kursów i szkoleń organizowanych przez koła pszczelarzy, możemy także spróbować zatrudnić się na praktyki w pasiece. Kolejnym źródłem wiedzy są książki i czasopisma. W Polsce wydawane są miesięczniki "Pszczelarstwo" i "Pszczelarz Polski".


3

Praca pszczelarza to wiele dodatkowych zajęć np. kupowanie lub wykonywanie we własnym zakresie uli, poprawianie bazy miododajnej przez uprawę roślin i sadzenie drzew miododajnych, prowadzenie notatek, niezbędnej dokumentacji i kalkulacji oraz wiele innych.
Warto zapoznać się z tą stroną:
http://www.praca.gov.pl/pages/klasyfikacja_zawodow2.php?klasyfikacja_zawodow_id=384
Wymienione są na niej zadania jakie czekają na pszczelarza.


4

Wybierz odpowiednie miejsce na pasiekę. Potrzebujesz dobrze nasłonecznionego miejsca, najlepiej na otwartej przestrzeni. Pszczoły budzą się do pracy pod wpływem promieni słonecznych, a ciepło pomoże utrzymać ul w dobrej kondycji. Zadbaj również o pobliskie źródło wody.


5

Ochrona ula.
Musisz zabezpieczyć ul przed drapieżnikami, które mogą zaatakować kolonie - więcej o tym znajdziesz w odpowiedniej literaturze.
Pamiętaj o tym, by ul nie rzucał się ludziom w oczy. Częstym przypadkiem są akty wandalizmu, lub próby otrucia pszczół, spowodowane "odwetem" za np. użądlenie pszczoły lub ze zwykłej złośliwości.


6

Uwagi i spostrzeżenia

  • Przed założeniem pasieki, sprawdź czy nie jesteś uczulony na użądlenia pszczół, nawet w stroju ochronnym użądlenia będą się zdarzać.


Przeczytaj teraz:

Galeria

zdjęcie
zdjęcie
  1. Aleksander Wilusz Aleksander Wilusz

Dodaj komentarz

  1. Zaloguj się:
  1. 24.01.2011

Komentarze

Uwielbiam miód, ale pszczelarzem to bym chyba być nie mogła. Za bardzo się boję użądlenia.

Ostatnio zmieniony: 2013-02-23 15:54:14


"Warto jeszcze dodać, że są odpowiednie przepisy, które miejsce naszej pasieki musi spełniać" - akurat w tej sprawie przepisy to bardzo dyskusyjna i niedookreślona sprawa - jedyne zapisy pochodzą jeszcze z prawa carskiego a poza tym obowiązują jedynie tzw zwyczajowe

"a każdy pszczelarz powinien zabezpieczyć się przed ewentualnym wstrząsem anafilaktycznym poprzez zaopatrzenie swojej apteczki w zastrzyk z adrenaliną, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będzie mógł się przydać." - bardzo mądre zdanie .............ale.......ale radzę zapoznać sięz prawem - a konkretnie kto i w jakiej sytuacji może wykonać injekcję, oraz co nalezy do pierwszej pomocy.

Reasumując jeżeli na pasiece mam tablicę w stylu "uwaga pszczoły" ktos wejdzie i zostanie zaatakowany to wzywam karetkę i nikt mnie sie nie czepia - jeżeli tak jak sugerujesz podam adrenalinę a jemu coś się stanie - to mam prokuratora i 99% szans na ładny wyrok

"A jeżeli chodzi o odwagę pszczelarzy, to posiadają oni sprawdzone sposoby "otumaniania" pszczół, które przestają być wówczas dla niego groźne." - guzik prawda - oczywiście odymianie pszczół jest bardzo przydatne a czasem wręcz niezbędne - jednak nie jest to żaden sposób otumaniania pszczół. Tutaj raczej działa hmm............. przyzwyczajenie mam pasiekę 70 rodzin nigdy tego nie liczyłem ale myslę że w sezonie przyjmuję ok 500 użądleń - żadne z nich nie jest przyjemne ale po pewnym czasie organizm się do tego przyzwyczaja i ani ciało ani psychika na kolejne użądlenie nie reaguje - ot poprostu znowu gdzies tam użądliła i tyle bardziej sie wkurzam jak komar ugryzie

Ostatnio zmieniony: 2012-10-16 16:24:00

A jeżeli chodzi o odwagę pszczelarzy, to posiadają oni sprawdzone sposoby "otumaniania" pszczół, które przestają być wówczas dla niego groźne.

Ostatnio zmieniony: 2012-04-26 11:08:36

Warto jeszcze dodać, że są odpowiednie przepisy, które miejsce naszej pasieki musi spełniać, a każdy pszczelarz powinien zabezpieczyć się przed ewentualnym wstrząsem anafilaktycznym poprzez zaopatrzenie swojej apteczki w zastrzyk z adrenaliną, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będzie mógł się przydać.

Ostatnio zmieniony: 2012-04-26 11:07:26

Lubię miód, boję się pszczół. Zawsze podziwiałam pszczelarzy- dla mnie byli ''odważni'', gdy byłam mała. Dzięki za poradę- wyczerpująca, rzeczowa, na temat i napisana prostymi słowami za co wielki plus ode mnie. Pozdrawiam i życzę wielu odsłon :-)

Ostatnio zmieniony: 2012-04-20 22:45:25

ciekawe ...nawet bardzo

Ostatnio zmieniony: 2012-04-20 22:24:40

W dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotyka się pojedynczych pszczelarzy, ale może dzięki tej poradzie zacznie ich przybywać :-)

Ostatnio zmieniony: 2011-01-27 09:56:47

Dobra rada :)

Ostatnio zmieniony: 2011-01-26 09:50:12

Bardzo interesujące.

Ostatnio zmieniony: 2011-01-26 09:29:52